Przejdź do treści głównej

Zachować pamięć o Szembeku [relacja]

autor(ka): Piotr Teisseyre
2013-07-10, 06:50
archiwalne
fot. Wojtek Matejko, Spotkanie ”Na Szembeku - sprzedaj historię” w klubokawiarni Kicia Kocia
Niegdyś targ, tu zjeżdżano z całego miasta po najświeższe warzywa, owoce, mięso, najmodniejsze ciuchy i by wódki spróbować na najlepszym warszawskim bazarze – na Szembeku. Teraz inwestor planuje tu nowoczesne centrum handlowe, a mieszkańcy Grochowa zastanawiają się, czy przetrwa czar tego miejsca.

Dawnego bazaru już nic nie uratuje, ale wciąż można zachować to, co niematerialne – wspomnienia, legendy i opowieści mieszkańców. Tym zajmie się Stowarzyszenie Flaneur w ramach rozpoczynającego się właśnie projektu „Bazar Szembeka – warszawski folklor i miejsce spotkań”.

Projekt został zainaugurowany w czasie otwartego spotkania z mieszkańcami, które odbyło się 2 lipca w klubokawiarni Kicia Kocia pod hasłem "Na Szembeku – sprzedaj historię". Zebrali się miłośnicy grochowskich anegdot – dawni i dzisiejsi mieszkańcy tej części miasta. Wspominano minioną sławę tętniącego życiem bazaru, na który ściągali handlarze spod Mińska Mazowieckiego. Pokazano stare fotografie oraz kronikę filmową ze scenkami z życia Szembeka. Odczytano fragmenty literackich opowiadań miłośników grochowskiego bazaru – Marka Hłaski, Marka Bieńczyka, Marka Nowakowskiego i Andrzeja Stasiuka.

Grochowskie historie

Opowiadanie grochowskich historii rozpoczął Tomasz Świtalski, saksofonista zespołu Brygada Kryzys, od lat związany z Grochowem. Później głos zabrali najstarsi uczestnicy spotkania, ci, co mogą jeszcze pamiętać początki bazaru założonego w 1944 roku. Najpierw nieśmiało, zasłaniając się odległymi czasami i sędziwym wiekiem, coraz śmielej rysowali barwny obraz bazaru, na którym kwitło życie Grochowa.

Na Szembeku można było dostać najlepsze produkty – niedostępne u innych warszawskich handlarzy. Ceny targowano. Kupujący nieraz dziwili się, że takie niskie i dopytywali, czy towar nie kradziony, a handlarze wyjaśniali, że z przemytu. Poza produktami spożywczymi i żywym drobiem bazar słynął z najmodniejszych ciuchów, po które przyjeżdżali m.in. Tyrmand i Osiecka. Poszukiwane przez młodzież spodnie typu „rurki” oraz „jeansopodobne”, sprzedawane jako wyroby z zagranicy z oryginalnymi metkami, produkowane były za miedzą, w Rembertowie. Wśród straganów można było znaleźć również sprzedawców środków antykoncepcyjnych. Kuszono prezerwatywami „Niki Argentyna” – produkowane nie w Argentynie, lecz znów w Rembertowie.

Grywało się w warcaby, ruletkę i trzy karty

– Kwitło życie kulturalne – wspominał jeden z mieszkańców. Transakcje na Szembeku zawierano przy muzyce i ciepłej wódce. Grywało się w warcaby, ruletkę i trzy karty. Zagrzewano się okrzykami: „Trąć pan na kogutka w ogonek, a wygrasz panie złoty pierścionek! A jak kawaler trąci perliczkę za piczkę, to dostanie złotą papierośniczkę!”. W ostatnich latach istnienia bazaru tych samych gier nauczyli się handlarze z Wietnamu. O kontakt mieszkańców z kulturą wyższą i literaturą dbał właściciel słynnego Antykwariatu Grochowskiego, zaczynający na bazarze od sprzedaży zabawek. Niedawno, po podniesieniu opłaty za czynsz nawet i on musiał opuścić Szembek.

Przyszłość Placu

Wspomnienia o przeszłości bazaru przeplatały się z dyskusją o przyszłości Szembeka. Dalsze losy tego miejsca leżą obecnie w rękach Spółki „Centrum Handlowe Szembeka”, która przymierza się do budowy obiektów handlowo-usługowych. Szembek w nowej odsłonie będzie zupełnie inny. Na spotkaniu w Kici Koci pokazano wizualizacje tego obiektu – będzie dużo szkła, światła i przestrzeni. Przewidziano miejsce na sklepy sieci handlowych, a część przestrzeni zarezerwowano dla producentów rolnych. Uczestnicy dyskusji zastanawiali się, czy w nowoczesnych wnętrzach przetrwa atmosfera Szembeka – miejsca handlu i spotkań, kolebka grochowskiego folkloru.

Stowarzyszenie Flaneur chciałoby się włączyć w kreowanie przyszłości Szembeka poprzez aktywizację mieszkańców i zbieranie wspomnień. Wkrótce wystartuje strona internetowa naszembeku.pl, na której znajdą się historie mieszkańców oraz materiały audiowizualne związane z przestrzenią wokół placu Szembeku.

– Strona będzie miała charakter interaktywny, każdy będzie mógł się podzielić swoimi wspomnieniami związanymi z Szembekiem – wyjaśnia koordynatorka projektu Natalia Szelachowska.

Rdzeniem projektu jest seria warsztatów badawczych, fotograficznych i dziennikarskich. – Zaproszenie na warsztaty kierujemy przede wszystkim do młodzieży szkolne: uczniów gimnazjów oraz liceów – dodaje Natalia Szelachowska.

Warsztaty ruszają 16 lipca, liczba miejsc ograniczona. Zgłoszenia przyjmowane są na adres: .


Organizator:

Stowarzyszenie Badawczo - Animacyjne Flaneur

Adres:

Zwierzyniecka 3 lok. 19, 00-719 Warszawa, woj. mazowieckie

Www:

http://www.flaneur.org.pl 

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 6 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • grochowska przy szembeku ~siatkarz 28.07.2013, 07:43 Klimaty Grochowa. Jest rok 1956 ,ciepła lipcowa niedziela,godz.11 .Na ulicy Grochowskiej przy dawnej Poczcie stoję z kolegą i rozmawiamy .UL.Grochowską wali tłum ludzi ,którzy wyszli z kościoła na Szembeka a przy budce z piwem stoi trzech klientów z kuflami w dłoniach .Do najmłodszego z nich dopada szczupła blondynka i ma ogromną pretensję ,że on tu pije piwo a w domu czekają dzieci ,lepiej by poszedł z nimi do kościoła i.t.d i.t.d. G kobieta przerywa by nabrać powietrz młodzian ochrypłym barytonem mówi - trochę kultury k...wo ludzie słuchają. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • aktywność lokalna
  • historia
  • varsaviana