DZIŚ
Rosja: Dzień Dyplomaty
PODOBNE WIADOMOŚCI
- Biblioteka to więcej niż wypożyczalnia książek » (08.02.2012)
- Czas na film i bez dyskusji! » (06.02.2012)
- Tu znajdą swój dom » (03.02.2012)
- Mamy dla mam » (31.01.2012)
- Dróg jest wiele, my wybieramy najlepszą » (25.01.2012)
- Wolę Pearl Jam niż Bono » (25.01.2012)
Powitanie dla migrantów
Jest nowe miejsce, gdzie cudzoziemcy mogą uzyskać kompleksową pomoc w najprostszych, a jednocześnie często bardzo złożonych sprawach. Od maja 2009 działa w Warszawie Centrum Powitania – oferujące pomoc w kwestiach formalnych i w znalezieniu przyjaciół. Można tam też porozmawiać i zaprezentować rodzimą kuchnię.
2009-12-22, 07.47
Zanim powstało Centrum Powitania, działaliście w terenie. Jak doszło do powstania Centrum?
Katarzyna Kubin (Forum Rozwoju Różnorodności): – Jeszcze kiedy istniał Stadion Dziesięciolecia kilku pasjonatów zainteresowanych losami migrantów w Polsce zaczęło chodzić na „Jarmark Europa” by zorientować się, jakie skutki przyniesie zamknięcie go. Jasne było bowiem, że dla wielu z nich Stadion był pewnym punktem zaczepienia. Nawiązaliśmy sporo kontaktów i co ciekawe okazało się, że obraz obcokrajowców, którzy tam pracowali, był bardzo zróżnicowany. Raczej inny niż mogłoby się wydawać. Unaoczniło nam to, jakie są realia życia migrantów w stolicy. Grupa osób zainteresowanych zgłębieniem tego tematu z czasem się rozszerzyła, dołączyło sporo ludzi mających już doświadczenie w udzielaniu pomocy cudzoziemcom, lub mających za sobą własne doświadczenia migranckie. Po roku takich działań streetworkerskich, wzięliśmy udział w konkursie ogłoszonym przez Europejski Fundusz na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich. Wygraliśmy i otworzyliśmy Centrum Powitania, które powstało we współpracy trzech podmiotów: Fundacji Forum Różnorodności, Fundacji Rozwoju „Oprócz Granic” i organizacji „Nasz Wybór”, od tygodnia formalnie działającej już jako fundacja, założona przez obywateli Ukrainy.
Jaki rodzaj pomocy migranci mogą uzyskać w Centrum Powitania?
K.K.: – Dzięki temu, że działamy wspólnie, jako trzy organizacje, zakres pomocy, której możemy udzielić, jest naprawdę bardzo szeroki. Staramy się pomóc właściwie na każdym etapie pobytu w Polsce. Chodzi tu konkretną pomocą, np. prawną związaną z legalizacją pobytu, sprawami związanymi z kwestiami rodzinnymi, czy przypadkami dyskryminacji bądź pomocą psychologa udzielającego indywidualnych konsultacji. Jednocześnie chcemy stworzyć miejsce, do którego ludzie mogą po prostu przyjść i dobrze się poczuć, spotkać się i porozmawiać. Dlatego organizujemy imprezy jak np. spotkania wokół kuchni senegalskiej. Często organizują je sami nasi „klienci”, bo to ważne dla ich funkcjonowania społecznego. Poza tym prowadzimy rozmaite kursy, szkolenia, zajęcia z języka polskiego, mamy wielojęzykową bibliotekę, prowadzimy zajęcia dokształcające, chociażby z nauki obsługi komputera. W przyszłym roku rozpoczynamy działanie grup wsparcia. Jesteśmy też bardzo skupieni na rozwoju działań związanych z rynkiem pracy – Fundacja Rozwoju „Oprócz Granic” prowadzi w ramach Centrum Powitania profesjonalną agencję pracy.
Małgorzata Topczewska (Fundacja Rozwoju „Oprócz Granic”): – Razem Marią Strelbicką zajmuję się projektem, związanym z rynkiem pracy. Promuje teraz Centrum Karier (http://www.centrumkarier.org.pl/) wśród pracodawców. Z bardzo pozytywną reakcją spotkaliśmy się podczas Targów Pracy. Wzięliśmy w nich udział przede wszystkim dlatego, że oferowane przez nas usługi pośrednictwa pracy są bezpłatne dla migrantów, jak również dla pracodawców. Staramy się podsyłać osoby już „sprawdzone”, szczególnie jeśli chodzi o sektor usług opiekuńczo-sprzątających, gdzie w grę wchodzą dobra materialne lub bezpieczeństwo członków rodziny. Udzielamy też porad związanych z rejestracją zatrudnienia obcokrajowców, z czym problem miewają zarówno urzędnicy, jak i szefowie działu kadr z korporacji. Tu jest naprawdę bardzo dużo do zrobienia. Dlatego planujemy szkolenia również dla pracodawców.
Nie chcemy podawać cudzoziemcom wszystkiego na tacy. Współpraca musi być obopólna. Co istotne, nie działamy jak typowa agencja pracy, ponieważ nie poszukujemy pracowników, a odwrotnie. Mamy pracowników, poszukujemy pracodawców. Warto jeszcze podkreślić, że często trafiają do nas migranci zainteresowani znalezieniem pracy, a okazuje się, że potrzebują oni tylko rozmowy lub innego rodzaju pomocy. Przy herbacie zastanawiamy się na początku jak im w ogóle pomóc – czy trzeba skierować ich do psychologa, czy na przykład wysłać na szkolenie z języka polskiego. Każda osoba traktowana jest indywidualnie.
Czy migranci sami zainteresowani są legalizacją pobytu, bądź szukaniem legalnej pracy?
M.T.: – Tak, migranci są bardzo zainteresowani legalizacją pracy. I de facto my zajmujemy się tylko takimi osobami, które przebywają w Polsce legalnie pobyt i szukają legalnej pracy. Jeśli ktoś zaczyna coś kręcić, kombinować, po prostu ucinamy współpracę. Naprawdę jest jednak dużo osób zainteresowanych legalizacją spraw formalnych, co potwierdza się frekwencją na szkoleniach.
K.K.: – Dzięki dofinansowaniu z kilku różnych źródeł możemy zaproponować pomoc niemal każdej osobie, która do Polski przyjeżdża, chcąc tutaj zostać, pracować i mieszkać. Kierujemy nasze działania przede wszystkim do osób, które przyjechały z krajów spoza Unii Europejskiej… Choć oczywiście drzwi nie zamykamy dla nikogo. Jedyny wyjątek, to kwestie uchodźcze, którymi obecnie nie zajmujemy się, ponieważ wymagają one trochę innej wiedzy, doświadczenia i specjalizacji prawnej niż sytuacje migrantów nieprzymusowych.
Z jakich innych źródeł poza Europejskim Funduszem na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich otrzymujecie jeszcze dofinansowanie?
K.K.: – Wsparcia udziela nam również Fundacja im. Stefana Batorego, Instytut Spraw Publicznych, niektóre działania sfinansowała ambasada amerykańska. Dostajemy także darowizny od osób prywatnych, które bardzo nam pomagają.
Ile osób skorzystało już z Waszej pomocy?
K.K.: – Zarejestrowanych mamy ponad 200 „klientów” – to osoby, które skorzystały z indywidualnej konsultacji. Czasem kilka razy. Trudno oszacować liczbę osób, które pojawiły się na organizowanych przez nas wydarzeniach lub pytały o udzielenie konkretnych informacji.
M.T: – Sporo osób dzwoni i mailuje w sprawie pracy. Od pewnego czasu tych zapytań jest coraz więcej i często są to zapytania spoza Warszawy. Centrum Karier działa od początku czerwca i już widać naprawdę spory ruch. Sieć kontaktów tworzą też nasi klienci – wezmą ulotki, które rozdadzą znajomym i często inni trafiają do nas po prostu z tą właśnie ulotką w ręku.
Z tego co wiem nadal prowadzicie działalność wykraczającą poza mury Centrum…
K. K.: – Ważne jest dla nas by dotrzeć do osób, które nie czują się na tyle pewne siebie by same do nas przyjść, bo takie osoby też są. Wybieramy miejsca, w których przebywają migranci, które są dla nich ważne w ich życiu w Polsce. Stadion był miejscem oczywistym, ale prowadzimy także dyżury między innymi w cerkwi na ul. Miodowej, w Cafe Baobab na ulicy Francuskiej… To na pewno skuteczniejsze niż rozdawanie ulotek na ulicach.
Jakie zatem plany macie na następny rok?
K. K.: – To, co zrobiliśmy od kwietnia do grudnia, było w dużej mierze pilotażowe. Wielu rzeczy próbowaliśmy. Realizowaliśmy działania, które wynikały z naszych wyobrażeń, co mogłoby być interesujące i przydatne dla ludzi na podstawie naszych osobistych doświadczeń jako migranci, naszych obserwacji i lektur. Opracowaliśmy więc wstępną ofertę w różnych zakresach, które wydawały nam się najważniejsze i będziemy je kontynuować. Oczywiście będziemy wyciągać wnioski z dotychczasowych działań – co powiodło się lepiej, co gorzej, co musimy zmodyfikować, z czego zrezygnować lub co wprowadzić nowego. Nie mamy jednak spostrzeżeń, że coś trzeba zasadniczo zrobić inaczej. Oprócz tego na pewno pracować będziemy nad organizacją wewnętrznej struktury Centrum, by jak najlepiej móc udzielać pomocy. Skupimy się też nad rozszerzeniem oferty dla mężczyzn, bo w tym roku zdecydowanie dominowały panie.
M.T.: – Od nowego roku zintensyfikujemy szkolenia, które będą odbywały się co dwa tygodnie. Planujemy też stworzyć wspomnianą już szerszą ofertę szkoleń dla pracodawców informujących o kwestiach legalizacji pracy migranta w Polsce. Będziemy rozwijać Centrum Karier w stronę quasi komercyjnej agencji pośrednictwa pracy. Chcemy też nawiązać współpracę z portalami ogłoszeniowymi, by pojawiały się u nas oferty z kilku stron internetowych. Oczywiście zajmiemy się również dalszą promocją portalu. Chcemy, by chętnie do nas przychodzili i chcemy pomagać im zrozumieć, jak wygląda rynek pracy w Polsce.
źródło: inf. własna (ngo.pl)
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE
Nie ma żadnych komentarzy
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.









