DZIŚ
Dzień Bezpiecznego InternetuJaki dzień chcemy dziś obchodzić? Uzupełnij nasz kalendarz!
PODOBNE WIADOMOŚCI
- BGK zbudował dwa kolejne place zabaw » (30.06.2010)
- Nie tylko biznesplan » (22.04.2011)
- CEE Trust tylko do końca 2012 r. » (29.06.2010)
- FE&Y: Renata Hayder » (28.04.2010)
- Fundusz Lokalny Masywu Śnieżnika: Dorota Komornicka » (22.04.2010)
- Fundacja dla Polski: Agnieszka Sawczuk » (18.03.2010)
- Fundacja BGŻ: Małgorzata Zdzienicka-Grabarz » (08.02.2010)
Fundacja BGK im. J. K. Steczkowskiego: Adrianna Lepka
W naszym cyklu grantodawczym prezentujemy Fundację Banku Gospodarstwa Krajowego im. Jana Kantego Steczkowskiego. Powstała ona w 2005 r., aby „budować przyjazne, bezpieczne i inspirujące otoczenie dla rozwoju dzieci i młodzieży, które mają utrudniony dostęp do podstawowych dóbr edukacji, nauki, kultury”. O fundacji opowiada nam członkini zarządu – Adrianna Lepka.
Działamy na rzecz społeczeństwa obywatelskiego
Adrianna Lepka (A.L.) – Jesteśmy dość młodą organizacją, której fundatorem jest Bank Gospodarstwa Krajowego. BGK to bank państwowy, którego misją jest wspieranie programów rozwoju gospodarczego kraju. Jednym z motywów powołania fundacji BGK było przekonanie, że rozwój gospodarki i rozwój społeczeństwa obywatelskiego powinny iść ze sobą w parze. Ustanowienie fundacji było więc naturalnym dopełnieniem tej misji, a podyktowane było właśnie chęcią podjęcia działań na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Dla nas rozwój społeczności lokalnych przyczynia się niemal w bezpośredni sposób do rozwoju gospodarki. To niezwykle istotna sprawa w myśleniu o powołaniu takiej organizacji, jaką jest fundacja korporacyjna.
A mówiąc konkretnie – działamy w dwóch obszarach. Po pierwsze, próbujemy namawiać ludzi, aby byli aktywni, żeby nie czekali, aż ktoś zrobi coś za nich, by nie siedzieli z założonymi rękami w przekonaniu, że nic od nich nie zależy, tylko sami zaczęli działać w swojej lokalnej przestrzeni. Stąd nasze programy nastawione na rozwój wolontariatu. Cały czas zastanawiamy się, jaki poziom wolontariatu pracowniczego jest dla na satysfakcjonujący. Dziś, ponad 20 proc. pracowników naszego banku angażuje się w projekty fundacji, albo w inne przedsięwzięcia wolontariackie. Uważam jednak, że firma, korzystając z pewnych narzędzi, ma możliwość zaangażowania ludzi w pracę społeczną w znacznie poważniejszym stopniu. Owszem, wykonaliśmy już kawałek pracy, która została zauważona wewnątrz organizacji, a także w trzecim sektorze, ale absolutnie nie spoczywałabym na laurach, bo chciałabym, żeby te działania były systemowe, bardziej uporządkowane i żeby było ich więcej.
Drugą, bardzo istotną dla nas sferą, także wynikającą z chęci dawania ludziom impulsu do działania jest edukacja – przede wszystkim edukacja dzieci w wieku przedszkolnym. Zdecydowaliśmy się realizować programy edukacyjne ponieważ dostrzegamy w Polsce ogromne braki w tym obszarze, szczególnie w społecznościach wiejskich. A przecież to, jak i kiedy dziecko rozpoczyna swoją przygodę z edukacją, ma ogromny wpływ na całe jego życie.
Jest jeszcze jedna bardzo ważna kwestia. Po kilku latach działalności zadajemy sobie pytanie fundamentalne myśląc o społeczeństwie obywatelskim. Niedawno nawiązaliśmy współpracę z lokalną społecznością, która jest bardzo aktywna, która, tak naprawdę i bez naszej pomocy świetnie by sobie poradziła. I zaczęliśmy się zastanawiać, czy im pomagać, czy lepiej wesprzeć społeczność, która nie ma w sobie takiego zaangażowania. Mieliśmy dylemat czy nagradzać prymusa, czy zaryzykować wsparcie tego, co do którego nie mamy pewności, czy mu się uda coś zrobić. Ostatecznie zdecydowaliśmy, że będziemy pracować z tą aktywną społecznością, i to na pewno był dobry wybór, ale wciąż wiemy, że ten słabszy potrzebuje przecież pomocy. Może należało go trochę popchnąć, jak gorszego ucznia, żeby osiągnął wyższy poziom?
Chcemy osiągnąć
A.L. – Mamy dwa punkty odniesienia, ideały, które bezpośrednio wyznaczają nasze działania. Pierwszy dotyczy właśnie projektów wolontariackich. Zależy nam na tym, aby pracownicy BGK myśleli o swoim bezpośrednim otoczeniu, jako o rzeczywiście swoim, a nie jako o obcej przestrzeni z obcymi sąsiadami i samorządowcami. Ideałem jest to, by traktowali tę przestrzeń jako tę, w której żyją, w której się realizują i realnie ją tworzą. Staramy się dawać impuls do takiego myślenia. I myślę, że powoli nam się to udaje. Na początku tego roku ogłosiliśmy pierwszy konkurs wolontariatu pracowniczego. Zgłosiły się do niego 23 zespoły pracowników banku. Byliśmy mile zaskoczeni, gdyż myśląc o konkursie planowaliśmy na początek dofinansowanie około dziesięciu projektów. A okazało się, że było ich dwa razy więcej. Dlatego w przyszłości chcielibyśmy przeznaczać jeszcze większe środki na tego typu działania. Wydaje mi się, że największym potencjałem są ludzie, czyli ponad 1400 pracowników BGK w kilkudziesięciu lokalizacjach w całym kraju. Według mnie Fundacja Steczkowskiego jest takim wehikułem do wolontariatu, dzięki któremu ludzie się aktywizują i biorą udział w różnych działaniach.
Z kolei w ścieżce wspierania edukacji przedszkolnej, zarówno w programie „Na dobry początek!”, jak i „Bezpieczny przedszkolak, twórczy przedszkolak” dążymy do tego, aby dzieci mieszkające w małych społecznościach miały szansę na edukację w grupie rówieśniczej, by ta edukacja rozwijała ich wyobraźnię, kreatywność, by dawała poczucie bezpieczeństwa, a z drugiej strony pokazywała jak funkcjonować w społeczeństwie. W Polsce, wciąż tylko kilkanaście procent dzieci mieszkających na wsiach chodzi do przedszkola – to niezwykle mało, w porównaniu z sytuacją w miastach, nie mówiąc już o poziomie edukacji w krajach „starej” Unii Europejskiej. Chcielibyśmy, aby ta sytuacja stopniowo się zmieniała, by było coraz więcej miejsc, w których dzieci mają kontakt z edukacją, z rówieśnikami, ze specjalistami. Drugorzędne znaczenie ma dla nas to, czy będzie to w placówce przedszkolnej, ośrodku kultury, bibliotece, czy klubie malucha prowadzonym przez lokalne stowarzyszenie.
Przeciwdziałamy
A.L. – Najogólniej mówiąc obojętności ludzi... Ale tak naprawdę nigdy nie zastanawialiśmy się nad tym, że jakieś nasze działanie, które podejmujemy jest przeciw czemuś. Nie skupiamy się na walczeniu z czymś, tylko na tworzeniu szans rozwoju i pozytywnych wartości.
Wspieramy
A.L. – Mottem fundacji jest hasło „Na dobry początek”. Oznacza to dla nas dawanie bodźców w ważnych etapach życia. Dlatego wspieramy edukację przedszkolną. Ale jest jeszcze jedna rzecz, o której nie wspomniałam wcześniej – uczestniczymy w programie stypendiów pomostowych. Wspólnie z kilkoma innymi podmiotami, poprzez finansowanie stypendiów na pierwszy rok studiów, pomagamy maturzystom z małych miejscowości podjąć decyzję o rozpoczęciu studiów. Chcielibyśmy, aby nie finanse decydowały o tym, czy ktoś ma szansę uczyć się na dobrej uczelni wyższej, tylko jego wiedza i umiejętności. Dodatkowo, w programie stypendialnym organizujemy co roku dla najlepszych stypendystów trzydniowe warsztaty psychologiczno-społeczne pokazujące, co można robić dla innych, w jakie działania i w jaki sposób się angażować. Warsztaty są więc taką zachętą do aktywności dla tych młodych ludzi.
Najtrudniejsze we współpracy z organizacjami jest...
A.L. – Współpracujemy z organizacjami w małych miejscowościach. Często spotykamy tam fantastycznych ludzi, którzy z otwartym sercem i błyskiem w oku mówią o tym, co już zrobili, i co jeszcze chcieliby zrobić. I to jest bardzo budujące. Ale trudne jest to, że często ci ludzie pracujący w małych organizacjach muszą łączyć wiele ról – inicjatora zmian, działacza, animatora, a także księgowego czy administratora. Ta wielofunkcyjność z jednej strony zabiera czas na pracę programową, z drugiej może prowadzić do frustracji, albo zbyt szybkiego wypalenia się takiego człowieka. To mnie trochę boli, choć zdaję sobie sprawę, że nie jesteśmy w stanie tego zmienić. Jednak widzę, że na razie ludzie jakoś sobie z tą wielością ról radzą. Organizacje też wciąż się rozwijają, więc może kiedyś dojdziemy do takiego momentu, w którym role i różne obowiązki będą rozdzielane.
Zdarza się też czasem, że spotykamy się z takim niezrozumieniem, dlaczego wybraliśmy takie obszary działania, a nie inne. Dlaczego, jako organizacja grantodawcza nie wspieramy wszystkiego, co się da. Dostajemy naprawdę dużo próśb o pomoc w bardzo różnych sprawach. Organizacje nie sprawdzają, czym dana fundacja się zajmuje, co robi, jakie obszary wspiera, jakie ma cele i program, tylko tak trochę z rozdzielnika przysyłają swoje prośby licząc, że może uda się zdobyć pieniądze.
Dążymy do...
A.L. – Przez pierwsze lata naszej działalności badaliśmy trochę rynek, otoczenie i sprawdzaliśmy, w jakich obszarach moglibyśmy funkcjonować, na co pozwalają nam środki. W ciągu ostatnich dwóch lat udało się nam osiągnąć pewną stabilność programową. Mamy określone programy, w których pracujemy, ukierunkowaliśmy się na ważne dla nas obszary. Moim dążeniem jest to, aby ta stabilizacja fundacji dalej postępowała, żebyśmy się profesjonalizowali w tym, co robimy. Oczywiście, dopuszczamy różne modyfikacje i rozwój, ale chcielibyśmy, aby stabilizacja programowa była mocna. I na razie nam się to udaje. Mamy już drugą edycję konkursu grantowego, kolejną programu wolontariackiego, w stypendiach pomostowych uczestniczymy już po raz piąty.
Myślę, że kiedy będziemy zdawać relację z naszej pracy w tym roku Radzie Programowej, to raport oprzemy na zaangażowaniu społecznym, na tym, czy byliśmy w stanie przekonać naszych pracowników, żeby się włączali w różnego rodzaju działania. Takim małym naszym sukcesem jest wpisanie do nowego projektu regulaminu pracy w BGK zapisu o ośmiu godzinach wolontariatu.
Czekam też na taki dzień, w którym przyjdą do nas pracownicy banku i powiedzą, że chcą zrealizować jako wolontariusze jakiś fantastyczny projekt. Projekt przygotowany nie w ramach konkursu fundacji, tylko przez nich samych wymyślony od początku do końca. Wtedy będzie to dla mnie pełnia szczęścia.
Strona internetowa fundacji: www.fundacja-steczkowskiego.pl
Adrianna Lepka
Urodziła się w Białymstoku w 1978 r. Ukończyła Uniwersytet Warszawski w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych. Pracowała w Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce, jako koordynator programów oraz w Fundacji im. Stefana Batorego jako asystentka programu „Inicjatywy Obywatelskie w Europie Środkowej i Wschodniej”. Od 2008 r. jest członkiem zarządu w Fundacji BGK im. Jana Kantego Steczkowskiego.









