Nic o nas bez nas? Czy warszawskie organizacje pozarządowe w wystarczający sposób angażują się w inicjowanie międzysektorowej współpracy? Co to znaczy, że NGO-sy chcą być partnerem dla samorządu? Czy jest to możliwe? Jak rozwija się dialog obywatelski w Warszawie? Odpowiedzi na pytania szukali uczestnicy konferencji "Organizacje pozarządowe w dialogu - 20 lat doświadczeń", podsumowującej tegoroczny DWOP.
Marta Gumkowska ze Stowarzyszenia Klon/Jawor i Dorota Stempniak z Centrum Komunikacji Społecznej zaprezentowały wyniki badań dotyczących kondycji warszawskiego sektora pozarządowego, z których wynika, że zarówno przed przedstawicielami trzeciego sektora, jak i samorządowcami jeszcze dużo pracy. Badania pokazują, że warszawskie NGO-sy najintensywniej współpracują z lokalnymi władzami prowadząc wspólne programy, akcje i imprezy (47, 4%), zdecydowanie mniejszą aktywność wykazują na polu uczestniczenia w przygotowaniu przez samorząd dokumentów służących rozwojowi gminy, powiatu, czy regionu (26,5%). Sytuacja wygląda podobnie jeśli pod uwagę weźmiemy zaangażowanie organizacji na polu występowania do samorządu z propozycjami rozwiązań służących poprawie sytuacji w dziedzinie, której się zajmują (20,6%). Aż 80, 9 % badanych organizacji deklaruje potrzebę udziału w szkoleniach sektorowych dotyczących min.: pozyskiwania funduszy, zasad ubiegania się o środki m. st. Warszawy (procedury konkursowe, wypełnianie formularza wniosku o dotację) oraz zagadnień prawno-formalnych związanych z funkcjonowaniem organizacji.
- Dialog nie jest rzeczą prostą. Oczywiście zawsze muszą pojawić się trudne momenty. Dziś chciałabym jednak mówić o tym, co udało nam się wspólnie osiągnąć - deklarowała Joanna Krasnodębska ze Stowarzyszenia BORIS, która podsumowała rozwój dialogu obywatelskiego w Warszawie w latach 1994-2009. Jako największe sukcesy i dobre przykłady partnerstwa w Warszawie podała konsultowany systemowo Program Współpracy m.st. Warszawy z Organizacjami Pozarządowymi, który jako drugi w Polsce wprowadził otwarty konkurs ofert (od 400 tys. w 1995 do 120 mln zł w 2008 roku), powołanie posiadającego samodzielne biuro (Centrum Komunikacji Społecznej) Pełnomocnika Prezydent ds. Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi, prace w ramach Komisji Dialogu Społecznego (od 2006 roku) i powstających Dzielnicowych KDS oraz powołanie Forum Dialogu Społecznego tworzonego przez przedstawicieli KDS (III sektor) oraz Urząd Miasta i posiadającego szerokie kompetencje opiniująco-doradcze w zakresie współpracy Miasta z organizacjami.
Marcin Wojdat, Pełnomocnik Prezydent ds. Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi podkreślał: - Około 90% zapisów Programu Współpracy to uwzględnienie próśb i pomysłów wychodzących od NGO-sów. Dla mnie to coś więcej niż tylko konsultacje, to duży krok w stronę partycypacji. Uważam, że w ciągu ostatnich lat stworzyliśmy dobre mechanizmy współpracy. Czasami zastanawiam się, czy pozarządówka i władza samorządowa dorosły do korzystania z nich w pełni - pytał i wyraził nadzieję: - Chciałbym w przyszłości mniej rozmawiać o pieniądzach i procedurach, a więcej o samej istocie naszych wspólnych działań.
Bożena Cieślak z Centrum Komunikacji Społecznej podkreślała, że Program Współpracy jest istotny, bo zadaje pytanie o partnerstwo: - Partnerstwo to nie konkursy, dotacje. To sposób, w jaki między sobą się komunikujemy i zasady, na jakich jest to możliwe. Myślę, że usprawnienie wspólnych działań będzie wymagało sporo pracy od obu stron - tłumaczyła. Katarzyna Kozłowska ze Stołecznego Centrum Współpracy Obywatelskiej zauważyła, że partnerstwo możliwe jest pomiędzy dwoma autonomicznymi i równymi podmiotami: – Nie wiedzę szans, żeby NGOs i urząd byli sobie równi. Z definicji NGOs się o coś ubiega, w jakiś sposób pozostając zależnym od samorządu. Marcin Wojdat tłumaczył: - Miasto nie chce mieć jedynej, słusznej racji. Zapraszamy do dialogu. Uważam, że partnerstwo jest między nami możliwe. Wystarczy, że partnerzy traktują się poważnie i rzeczywiście w zakresie podejmowanych tematów współdecydują.
Spotkanie odbywające się w Kawiarni Nowy Świat zakończyły kuluarowe rozmowy na temat zaangażowania sektora w inicjatywy takie jak DWOP. Podczas konferencji zabrakło głosu młodego pokolenia miejskich aktywistów. Czy problem poruszany podczas debat w ramach zeszłorocznego ReAnimatora znowu staje się aktualny? Dla kogo DWOP? Czy ma służyć konsolidacji środowiska, czy jego promocji wśród mieszkańców stolicy? Jak promować spotkania w ramach DWOP-u, żeby były atrakcyjne nie tylko dla "wtajemniczonych"? Jedno jest pewne: warto rozmawiać. Uczyć się o sobie na wzajem i zaczynając od wspólnego picia kawy budować środowisko. Warto także zainicjować modę na bycie aktywnym, warszawskim - nie tylko pozarządowcem - ale obywatelem, aktywistą dbającym o najbliższe otoczenie.