DZIŚ

Światowy Dzień ChoregoDzień Dokarmiania Zwierzyny LeśnejEuropejski Dzień Numeru Alarmowego 112

Konferencja Rzeczpospolita Obywatelska otwarta

Ciepło przyjęto gorzki, ale i dodający otuchy wykład prof. Henryka Samsonowicza, otwierający Konferencję Rzeczpospolita Obywatelska. Konferencja ta jest ukoronowaniem kilkudziesięciu różnych wydarzeń, prezentujących III sektor pod wspólną nazwą V OFIP.

Wiadomość archiwalna

A A A

2008-09-19, 15.12

Tradycyjnie już, Jakub Wygnański, otwierając Konferencję w imieniu organizatorów, czyli przede wszystkim Stowarzyszenia na rzecz FIP, przypomniał, że sektor pozarządowy spotyka się co trzy lata zawsze w tych samych celu: po pierwsze, by się wzajemnie czegoś od siebie nauczyć i by naładować baterie. Po drugie,  by zaprezentować się wobec zaproszonych polityków (przedstawicieli administracji)  i mediów- najważniejszych partnerów III sektora. I wreszcie po to, by „zatrzymać się na chwilę” i zadać sobie pytanie, po co? Po co, zakładamy stowarzyszenia i fundacje i działamy; dlaczego uważamy, że budowanie aktywności obywatelskiej jest tak ważne.

Konferencja, trwająca przez dwa dni i składająca się z kilkudziesięciu sesji, może pomóc znaleźć odpowiedzi i na te pytania
 
Obywatelskość i umiłowanie wolności
W imieniu gospodarza – Uniwersytetu Warszawskiego, gości przywitała prof. Anna Giza-Poleszczuk, kierująca pracownią Kapitału Społecznego w Instytucie Socjologii. Przypomniała, że pracownicy, studenci i doktoranci uniwersyteccy są otwarci na współpracę z organizacjami pozarządowymi nie tylko podczas takich świąt jak V OFIP.
Wykład otwierający wygłosił prof. Henryk Samsonowicz. Przypomniał korzenie obywatelskości i oryginalność kultury europejskiej, różnej od modeli autokratycznych. Początków należy szukać  w fundamentach cesarstwa karolińskiego, które uznawało, że oprócz prawa rzymskiego ważna jest kultura i sztuka oraz uznawanie obyczajów plemiennych. Dlaczego właśnie w naszym kręgu kulturowym pojawiły się idee demokratyczne, idee państwa prawa i honorowania praw człowieka – ponieważ od początku tworzenia się modeli państw mieliśmy do czynienia z „pluralizmem władzy”. Polegał on tym, że zawsze był wybór między cesarzem a papieżem, między władcą a komuną miejską, między władzą państwa a władzą lokalną. Pluralizm ten wymuszał kształtowanie się kultury dialogu i ucierania stanowisk. Jest to być może najbardziej charakterystyczna cecha cywilizacji europejskiej.
„Polska nie musiała się napracować, by przyjąć wartości społeczeństwa obywatelskiego” – mówił prof. Samsonowicz. Już pisarze z dworu cesarskiego  w VI wieku, wspominają, że każde plemię słowiańskie miało swojego wodza. Inicjatywę, samodzielność i samoorganizację mamy zatem niejako w psychice zbiorowej. Drugą stroną tej spuścizny plemiennej jest to, że już „nasi przodkowie mieli wycięty hormon państwowości. Oznacza to, że choć jesteśmy znakomici w inicjatywach obywatelskich, nasz stosunek do państwa był zawsze dosyć wątpliwy. Już od Jagiellonów”. Dlatego powiedzenie „NIErządem Polska stoi”, oznaczało, że oparte jest ono na miejscowych elitach, które lepiej niż państwo dbają o lokalne interesy, są jednak za słabe i zbyt skłócone, by rządzić całym krajem.
Profesor Samsonowicz zwrócił uwagę na jeszcze jedną charakteryzującą polskie społeczeństwo rzecz, że jako naród przez długi czas niemający państwowości umieliśmy przyciągać do naszej kultury, historii i języka przedstawicieli wszystkich innych europejskich państw. Świadczą o tym chociażby obco brzmiące nazwiska wielu wybitnych postaci. Przyczyną tego  „przedziwnego zjawiska”, była nie atrakcyjne dokonanie nauki czy doskonała literatura – bo te mają też inne narody, ale niezwykle przyciągająca dla innych nasza potrzeba wolności. Dlatego – mówił profesor - nad Sekwaną ludzie, niewiedzący nad którym morzem Polska leży – krzyczeli Vive la Pologne, gdyż tak bardzo pociągała ich nasza idea wolności.
Właśnie to, że jesteśmy społeczeństwem podmiotowym, świadomym swych zadań i celów, zawsze do nas przyciągało innych.
 
Komentując wystąpienie profesora Samsonowicza, Jakub Wygnański, przypomniał własną biografię i swój wybór drogi życiowej, czyli zaangażowanie się w sektor pozarządowych, który stał się alternatywą wobec tworzących się 20 lat temu struktur politycznych nowej Polski. „Nie krytykuję partii politycznych, podkreślam tylko, że jest możliwe zaangażowanie społeczne i polityczne poza nimi”.
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!

SKOMENTUJ


KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.