Przejdź do treści głównej

"Outdoor education" jako wsparcie socjoterapii

autor(ka): Agnieszka Leśny
2014-01-30, 16:41
archiwalne
"Outdoor education" – a szerzej pedagogika przygody – to nurt edukacyjny, który z powodzeniem może wspierać współczesne działania socjoterapeutyczne. Dzieje się tak na Zachodzie, szczególnie w Wielkiej Brytanii. W Polsce, od kilku lat, widać zainteresowanie tym nurtem, który dotyczy między innymi działań o charakterze socjoterapeutycznym.

Czym jest outdoor education?

Badacze nie są zgodni co do korzeni nurtu outdoor education i różnic pomiędzy adventure a outdoor education, experiental education czy experiental learning. Odmienne stanowiska prezentują szczególnie badacze amerykańscy i angielscy. Wydaje się, że istnieje kilka szkół w ramach wspomnianych ruchów – są to szkoły zarówno teoretyczne, jak i praktyczne. Wydaje się, że rozwój teorii, na której bazują współczesne badania oraz opracowywane metody, przypada na lata 70. XX wieku. W dyskursie zachodnim teorie i metody wszystkich wspomnianych nurtów przeplatają się, dlatego tak trudno jest podać jednoznaczną definicję i wytłumaczenie, czym outdoor education jest. W Polsce, ze względów m.in. lingwistycznych, coraz powszechniejsze staje się określenie „pedagogika przygody”, które jest rodzajem syntezy wszystkich powyższych nurtów.

Czym w praktyce jest „pedagogika przygody”? To najczęściej działania grupowe, odbywające się w plenerze, mające charakter wyzwania/przygody, które są podejmowane w określonym celu – najczęściej wychowawczym lub edukacyjnym – a grupie towarzyszy bardziej doświadczony przewodnik lub trener. Intuicyjne, można powiedzieć, że podobne działania w Polsce podejmuje np. ruch harcerski. Różnica pomiędzy „pedagogiką przygody”, a np. działaniami harcerzy polega głównie na tym, że „pedagogika przygody” czerpie z dorobku andragogiki i najnowszych badań psychologicznych – co nie zawsze ma miejsce w harcerstwie. Działania o charakterze przygody mogą dziać się również wewnątrz, a nie tylko w plenerze, dlatego do polskiej „pedagogiki przygody” zalicza się m.in. gry symulacyjne czy popularyzację nauki np. w centrach nauki.

„Pedagogika przygody” w Polsce dopiero staje się dyscypliną. Choć jest dużo praktyków – nie mamy jeszcze szerokiego gruntu teoretycznego, choć powstają organizacje pozarządowe czy wspólnoty akademickie, które zainteresowały się tą tematyką. Jednym z takich podmiotów jest Pracownia Nauki i Przygody, która stara się rozwijać „pedagogikę przygody” również pod kątem wsparcia działań socjoterapeutycznych.

„Pedagogika przygody” a socjoterapia

Celem działań z nurtu „pedagogiki przygody” jest wsparcie rozwoju człowieka. Działania mogą koncentrować się bardziej na konkretnych aspektach np. rozwoju fizycznym czy społecznym lub mieć charakter całościowy. Celem socjoterapii jest podejmowanie działań z dziećmi lub młodzieżą ukierunkowanych na realizację celów terapeutycznych, rozwojowych i edukacyjnych. Już na płaszczyźnie celów widać możliwe podobieństwa pomiędzy tymi dwoma nurtami.

Potencjałem „pedagogiki przygody” jako nurtu, który może wesprzeć socjoterapię, zainteresowała się m.in. psycholog Elżbieta Potempska, pracująca z młodzieżą z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii „SOS” w Warszawie. Będąc aktywną turystką i żeglarką, znalazła w działaniach przygodowych potencjał połączenia wychowawczych aspektów turystyki z działaniami wspierającymi młodzież wymagającą szczególnego zainteresowania.

„Pracując przez wiele lat z młodzieżą metodą socjoterapii, a jednocześnie zdobywając indywidualne, ale i grupowe (także z młodzieżą) doświadczenia uczestnictwa w wyjazdach plenerowych, obozach, rajdach i wyprawach lądowych i morskich zauważyłam, iż niekiedy cele rozwojowe i terapeutyczne realizowane miesiącami w grupach socjoterapeutycznych, potrafią zostać osiągnięte tak samo efektywnie, a nawet szybciej (o ile doświadczenia są powtarzalne) w trakcie ww. doświadczeń wyjazdowych, z których wiele można by zdefiniować jako doświadczenia z obszaru pedagogiki przygody.”[1]

Od tego intuicyjnego przekonania zaczęła się współpraca „SOS-u” z pedagogami, psychologami oraz trenerami Pracowni Nauki i Przygody. Odbyły się dwa pilotażowe wyjazdy klas pierwszych, w program których wpleciono ćwiczenia grupowe na niskim parku linowym, grę terenową, gry zręcznościowe. Zajęcia na dworze z trenerami były przeplatane ćwiczeniami z wychowawcami „SOS” o charakterze bardziej socjoterapeutycznym. O tamtych projektach można przeczytać w artykule na www.ngo.pl: NGO + MOS = zmiana w edukacji? /wiadomosci/823025.html.

Zachęceni pozytywnymi doświadczeniami z pilotażu, postanowiliśmy zrealizować wspólnie projekt długoterminowy i tak powstał „Klub Nauki i Przygody” w „SOS-ie”, który przez cztery miesiące gromadził grupę chętnych uczniów. W klubie młodzież uczestniczyła w miejskich zajęciach terenowych np. ćwiczeniach z użyciem slackline, mniejszych wycieczkach np. wyprawie rowerowej do Puszczy Kampinoskiej oraz zajęciach stacjonarnych w szkole, w trakcie których uczniowie grali w gry, ćwiczyli umiejętności komunikacyjne, ale też przygotowywali się do zwieńczenia działania klubu czyli wyprawy w góry. Nie było łatwo. Dla jednych wyzwaniem było już spakowanie plecaka i zabranie prawidłowego ubioru – dla innych wieczorne podejście do schroniska na szczycie. Wraz z młodzieżą wspinali się: dwójka wychowawczyń z „SOS”, trener Pracowni oraz przewodnik beskidzki.

Ze względów finansowych i logistycznych wycieczka nie była długa – ale nie szkodzi. Z relacji psycholog Elżbiety Potempskiej można wnioskować, że i tak było warto: „Uczestnicy po wyprawie zwracali uwagę na dobrą atmosferę w zespole, obecność przyjaznych dorosłych. Jako ważny aspekt uczestnictwa w działaniach klubu wskazali dostrzeżenie piękna przyrody i obcowania z nią. Biorąc pod uwagę fakt, iż uczestnicy – wychowankowie MOS mają na ogół bardzo zaburzone relacje społeczne i trudności w funkcjonowaniu – takie wypowiedzi uważam za duży sukces projektu”.

Zaraz po powrocie z wyjazdu, uczestnicy spotkali się, by na spokojnie podsumować wyjazd i przygotować wystawę zdjęć, którą powiesili w szkole. Prawie wszyscy uczestnicy wyjazdu deklarowali chęć kontynuowania podobnych działań. Pozostaje mieć nadzieję, że podejmą zbliżone inicjatywy sami, a pedagogom i psychologom uda się zainteresować „pedagogiką przygody” władze oświatowe tak, aby podobne projekty, stałe i długofalowe, były w przyszłości możliwe. Są ku temu przesłanki, niedawno zakończył się projekt „Wzbij się wyżej”, realizowany przez MOS im. Św. Brata Alberta w Szczecinie, który zakładał realizację długofalowych celów socjoterapeutycznych opartych na połączeniu metod resocjalizacyjnych z outdoor education, a dofinansowany ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego. Mamy nadzieję, że zarówno projekt „Klub nauki i przygody”, jak i „Wzbij się wyżej” zainteresuje inne MOS-y w Polsce.

 

Klub Nauki i Przygody jako sposób kształtowania pozytywnych postaw społecznych podopiecznych młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii nr 1 ‘SOS” w Warszawie był współfinansowany ze środków Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy.

__________

[1] Potempska E., Metody pracy z problemową młodzieżą - socjoterapia a pedagogika przygody, [w] Bąk A. Leśny A., Palamer-Kabacińska E., Przygoda w edukacji i edukacja w przygodzie. Outdoor education w Polsce, Pracownia Nauki i Przygody [w druku].


Wiadomość nadesłana przez czytelniczkę/czytelnika portalu www.ngo.pl.

Źródło: Pracownia Nauki i Przygody
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 1 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • edukacja
  • turystyka, podróże