DZIŚ

Światowy Dzień ChoregoDzień Dokarmiania Zwierzyny LeśnejEuropejski Dzień Numeru Alarmowego 112

Można usłyszeć i zobaczyć kulturę

– Niesłysząca widzka odwiedzała nasz teatr razem z koleżanką. Koleżanka zawsze po spektaklu tłumaczyła jej rzeczy, których ta nie była w stanie zrozumieć z powodu swojej niepełnosprawności. Kiedy się o tym dowiedzieliśmy, dotarło do nas, że tak naprawdę jesteśmy zupełnie zamknięci na osoby niepełnosprawne – opowiada Aldona Machnowska-Góra z Teatru Konsekwentnego. Zaczęli 3 lata temu od przystosowania spektakli. Niedługo, 27 września 2010, nastąpi oficjalne otwarcie portalu informacji kulturalnej dla głuchych i niewidomych.

Wiadomość archiwalna

A A A

autor(ka): Dawid Michnik

2010-08-25, 03.48
fot. Tomasz Dubiel

Projekt "Usłyszeć teatr" trwa już prawie 3 lata…
Aldona Machnowska-Góra: – To, że ten projekt trwa już tak długo, to chyba nasz największy sukces. Nie dość, że my znajdujemy na to siłę, to również środowiska niepełnosprawnych są otwarte na tę inicjatywę. Sukcesem jest także to, że udało nam się, przynajmniej w Warszawie, spotkać z innymi instytucjami kultury i organizacjami pozarządowymi, które myślą podobnie jak my. Też zastanawiają się nad tym, czy to, co produkujemy i robimy jest naprawdę dostępne dla wszystkich. Mimo że jesteśmy stowarzyszeniem, to działamy jak teatr repertuarowy. To, że staramy się otworzyć na osoby głuche czy niewidome jest dla nas działaniem dodatkowym. Pewnie jednak nigdy nie zajęlibyśmy się tym, gdyby ten temat pewnego razu do nas nie przyszedł. Przyszedł w osobie niesłyszącej widzki, która odwiedzała nasz teatr razem z koleżanką. Koleżanka zawsze po spektaklu tłumaczyła jej rzeczy, których ta nie była w stanie zrozumieć z powodu swojej niepełnosprawności. Kiedy się o tym dowiedzieliśmy, dotarło do nas, że tak naprawdę jesteśmy zupełnie zamknięci na osoby niepełnosprawne. To właśnie dzięki Magdalenie Bielak i Agnieszce Budzyń, które były inspiratorkami projektu, cała machina ruszyła. Dość szybko okazało się, że otwarcie się na osoby niesłyszące i niewidome nie jest wcale jakąś bardzo skomplikowana sprawą. Samo dostosowywanie spektakli czy innych wydarzeń kulturalnych do potrzeb odbiorców z takimi niepełnosprawnościami, jest mniejszym wyzwaniem niż dotarcie do nich. To środowiska dosyć zamknięte, z utrudnionym dostępem do każdej informacji, a więc także do informacji kulturalnej. Zaczęliśmy od tego, że przystosowaliśmy spektakle dla osób niesłyszących: w trakcie przedstawienia, w miejscu dobrze widocznym, staje oświetlony tłumacz który na bieżąco tłumaczy spektakl na język migowy.

Czy to jest jedyna rzecz, która odróżnia zwykły spektakl od takiego, w którym mogą uczestniczyć widzowie z dysfunkcją słychu?
A.M.-G.: – Tak. Jest to bardzo proste. Trzeba oczywiście mieć świadomość, że język migowy bardzo różni się od języka polskiego. Należy więc bardzo starannie tłumaczyć język teatru na język głuchoniemych. Bywało, że reżyser musiał zaakceptować pewne zmiany, czy skróty w tekście. Język migowy jest uboższy o pewne związku frazeologiczne, czy idiomy. Przykładowo „siódma woda po kisielu” który pojawiał się w naszym spektaklu „Zaliczenie. Lekcja”, nie mógł zostać przetłumaczony słowo po słowie, bo niesłyszący tego nie rozumieją.
Jak można otworzyć spektakl na niewidomych?
A.M.-G.: – W przypadku niewidomych sztuka polega na tym, żeby przekazać im to, czego nie mogą zobaczyć. Najpopularniejszym sposobem jest tzw. audiodeskrypcja, czyli opisywanie na bieżąco tego, co widać. W praktyce wygląda to tak, że niewidomy widz ma słuchawkę w uchu, a przygotowany do tego aktor siedzący w innym pomieszczeniu opisuje to, co dzieje się na scenie.
Dotychczas osoby z dysfunkcjami wzroku i słuchu mogły w Starej PrchOFFni wysłuchać i zobaczyć spektakle „Zaliczenie. Lekcja”, „Mały Chopin” i „Pacjent”. Co przygotowaliście na rozpoczynający się wkrótce sezon?
A.M.-G.: – Jesteśmy w trakcie tłumaczenia na język migowy spektaklu „Ja do trzeciej, czyli dwa do jednego”. Jest to spektakl komediowy, który grany będzie dla niesłyszących. Chcę jednak zaznaczyć, że po trzech latach projektu coraz mniej zależy nam na tym, żebyśmy sami byli producentami wszystkich udogodnień dla niewidomych i niesłyszących. Ważniejsze jest teraz to, żeby wspólnie informować się o tych działaniach, ale także maksymalnie je nagłaśniać i wciągać do nich kolejne instytucje kultury i organizacje.
Łódzki Teatr Nowy od 5 lat gra spektakle dla niewidomych. Czy takich placówek jest w Polsce więcej…
A.M.-G.: – Takie instytucje istnieją. Dla przykładu Teatr Wybrzeże wystawia spektakle z tłumaczem języka migowego. Nie trzeba jednak szukać tak daleko. Mało kto o tym wie, ale Teatr Polonia w Warszawie dysponuje pętlami indukcyjnymi i słuchawkami wzmacniającymi dźwięk. Są one przydatne dla osób niedosłyszących, ale także po prostu dla widzów starszych. Każdy może bezpłatnie, na życzenie, wypożyczyć takie urządzenie na czas spektaklu. Także Teatr Praski realizował spektakle z audiodeskrypcją. Już od kilku lat w mieście trwa projekt Poza Ciszą i Ciemnością organizowany przez Fundację Zdążyć z Pomocą. Twórcy skupiali się początkowo na kinie, ale projekt wciąż się rozwija. Teraz pracują nad przystosowaniem wystaw w Muzeum Etnograficznym i Muzeum Powstania Warszawskiego do potrzeb niewidomych. Staramy się współpracować z nimi na poziomie wymiany informacji. W tym roku ostatecznie zrozumieliśmy, jak ważna jest właśnie wymiana informacji i współdziałanie. Tak narodził się pomysł portalu.
Portal www.uslyszecteatr.waw.pl już działa, ale mało w nim informacji. Co docelowo ma się tam znaleźć?
A.M.-G.: – Przede wszystkim jeszcze nie miał oficjalnej premiery, jest w trakcie ostatecznego budowania. Portal powstawał w myśl założenia, że jakoś uda nam się zmobilizować instytucje kultury i różne warszawskie organizacje, żeby właśnie przez naszą stronę informowały o swoich projektach i wydarzeniach. Strona jest przystosowana do czytania przez programy głosowe, którymi posługują się niewidomi. Z kolei niesłyszący uczestnicy kultury nie będą musieli przeczesywać sieci w poszukiwaniu przeznaczonych dla nich wydarzeń kulturalnych, ale znajdą wszystko na naszym portalu. Istnieje wielki problem z dotarciem do niepełnosprawnych z informacją. Dla ludzi, którzy nie wychodzą zbyt chętnie z domu, jak np. niewidomi, internet  jest prawdziwym oknem na świat.
Czy chcecie bazować na informacjach wysyłanych do Was przez producentów wydarzeń kulturalnych, czy też sami będziecie takich wydarzeń szukali?
A.M.-G.: – Oczywiście sami także będziemy szukać i publikować. Portal jest zaprojektowany w taki sposób, że każdy może zamieścić tam zaproszenie na wydarzenie i mamy nadzieje, że to mocno ułatwi nam pracę. Informacja jest ważna, bo takimi projektami zajmują się głównie organizacje pozarządowe. Zaś instytucje kultury, które maja nieporównywalnie większe budżety i możliwości, po prostu tego nie robią. Ale to także jest dla na wyzwanie, aby zmobilizować je do tego.
Czy współpracujecie z organizacjami których działalność to praca z ludźmi z dysfunkcjami wzroku i słuchu takimi jak Polski Związek Głuchych lub Polski Związek Niewidomych?
A.M.-G.: – Staramy się być z nimi w kontakcie i korzystamy z pomocy w informowaniu o naszych wydarzeniach i projektach. Nasz projekt trwa już od 3 lat i za każdym razem mamy problem z dotarciem do indywidualnych odbiorców. – nie są aż tak otwarci, jak my byśmy tego oczekiwali. Oczywiście staramy się być jak najbardziej wyrozumiali, bo są w naprawdę trudnej sytuacji. Nawet jeśli w swoim teatrze zorganizujemy spektakl dla niewidomych, to oni muszą jakoś do tego teatru dojechać, dotrzeć na salę teatralna itd. Dlatego ich często zachowawcza postawa jest dla nas trudna, ale zrozumiała.
Czy docierają do was głosy samych zainteresowanych, głuchych i ślepych? Co myślą o waszym projekcie?
A.M.-G.: – Środowiska osób niepełnosprawnych, poprzez to, że mają mocno utrudniony dostęp do wielu usług, chociażby do edukacji, są trudnymi odbiorcami kultury. Często są po prostu do tego nieprzygotowani. W ostatnich latach kiedy przygotowywaliśmy pokazy spektaklu „Zaliczenie. Lekcja” dla grup zorganizowanych, za każdym razem po przedstawieniu odbywały się warsztaty, na których wyjaśnialiśmy trudniejsze rzeczy. W tym roku z różnych przyczyn tych warsztatów nie było. Bardzo szybko pojawiły się głosy, że ci młodzi ludzie nie zrozumieli tego przedstawienia. Przedstawienie, które dla pełnosprawnych siedemnasto-, osiemnastolatków, którzy bez problemu łapią to poczucie humoru i groteskę, jest zrozumiałe i jasne w odbiorze, dla niepełnosprawnych było za trudne. Wynika to z tego, że dzieci z dysfunkcjami wzroku czy słuchu od dzieciństwa mają ograniczony dostęp do kultury. Nie oglądają tyle. Nie słuchają. Oni potrzebują dodatkowego tłumaczenie lub właśnie warsztatów teatralnych. Dlatego robimy spektakle dla małych dzieci, nawet w wieku przedszkolnym. Z myślą o nich przystosowaliśmy przedstawienie „Mały Chopin”, które na tym pierwszym etapie ich życia ma zacząć przygotowywać do odbioru kultury.
Prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz objęła wasz projekt swoim honorowym patronatem. Jak układa się Wasza współpraca z władzami miejskimi?
A.M.-G.: – Projekt „Usłyszeć Teatr” jest dofinansowany w konkursie Biura Kultury. Jako organizacja pozarządowa działamy w systemie dotacyjnym. Dofinansowanie naszego powstającego portalu kończy się wraz z końcem roku. Nie wiadomo, czy to dofinansowanie będzie możliwe także w przyszłym roku, bo jest to zależne od konkursu. Chcemy po prostu, żeby ten portal mógł działać. Osobiście nie widzę żadnych przeszkód, żeby mógł funkcjonować jako projekt miejski. My wykonaliśmy już w większości swoja pracę. Strona powinna teraz po prostu zacząć żyć. Sprawę finansowania tego przedsięwzięcia dodatkowo komplikuje to, że w strategii miejskiej obecny rok jest europejskim rokiem walki z wykluczeniem i z tego tytułu dysponujemy pieniędzmi. Przyszły rok ma być rokiem wolontariatu i nie będzie już konkursów na walkę z wykluczeniem. W przypadku kiedy okazałoby się, że w przyszłym roku nie uda nam się zdobyć pieniędzy na funkcjonowanie portalu, cała praca i pieniądze włożone w ten projekt poszłyby na marne. Najgorsze byłoby jednak zawiedzenie środowisk niepełnosprawnych, bo z rozmów z nimi wynika, że często się zdarza, że organizatorzy różnych projektów maja jakiś pomysł, a on potem pada, bo nie ma dofinansowania.
Kiedy portal uslyszecteatr.waw.pl zacznie oficjalnie działać?
A.M.-G.: – Na 27 września zaplanowaliśmy konferencję poświęcona temu projektowi w Starej ProchOFFni. Wezmą w niej udział inicjatorzy wydarzeń przeznaczonych dla głuchych i ślepych odbiorców kultury, ale także urzędnicy miejscy i środowiska osób niepełnosprawnych. Z przedstawicielami miasta chcemy rozmawiać o tym, w jaki sposób władze samorządowe mogą włączyć się w finansowanie udogodnień dla niepełnosprawnych w sprawach związanych z kulturą. Chcemy, żeby miasto miało okazje zastanowić się, czy promocja Warszawy skierowana jest rzeczywiście do wszystkich, skoro nawet internetowa strona miasta nie jest dostosowana do odbioru przez niewidomych. Chcemy rozmawiać o tym, czy nie warto by było wydać przewodnika po Warszawie w brajlu, tak żeby niewidomy turysta mógł się czegokolwiek o tym mieście dowiedzieć. Istnieją pewne pomysły, na które miasto jeszcze nie wpadło, a do których warto urzędników przekonywać. Konferencja, na którą przyjdą dziennikarze, będzie dobrym momentem do rozmowy o tym. Wraz z rozpoczęciem konferencji, oficjalnie ruszy także portal www.uslyszecteatr.waw.pl.
Aldona Machnowska-Góra, wiceprezeska Stowarzyszenia Teatru Konsekwentnego i koordynatorka projektu „Usłyszeć Teatr”, dofinansowanego przez UM Warszawa.

 Zdjęcie: Tomasz Dubiel

źródło: inf. własna (ngo.pl)
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!

SKOMENTUJ

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora.

Rewelacja! - 2010-08-25, 14:57
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.