Przedmiotem zamówienia jest opracowanie i przygotowanie wniosku aplikacyjnego o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury dla miasta stołecznego Warszawy w konkursie o przyznanie tytułu Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku ogłoszonym przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dniu 9 listopada 2009 r.
Zamawiający stawia wygórowane wymagania potencjalnym oferentom. Oprócz dość oczywistej konieczności posiadania uprawnień do wykonywania określonej działalności, wiedzy i doświadczenia; dysponowania odpowiednim potencjałem technicznym oraz osobami zdolnymi do wykonania zamówienia, w ogłoszeniu znalazły się także takie wymagania, jak:
Ponadto zamawiający określił, że wartość zamówienia nie powinna przekroczyć 193 tys. euro, czyli ok. 600 tys. zł. I dał raptem tydzień na składanie ofert.
Co budzi kontrowersje?
Wypełnianie wniosku dotyczącego ubiegania się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury powinno należeć do zatrudnionego przez miasto Pełnomocnika ds. ESK i jego pracowników. Decyzja, aby zadanie to powierzać zewnętrznej firmie – co najmniej prowokuje pytanie, po co jest Pełnomocnik, skoro nie potrafi zorganizować tak prostego działania.
Kwota. Określanie kosztów do 193 tys. euro za przygotowanie wniosku jest nieprawdopodobne. Za tę kwotę wykonawca ma przygotować trzy rzeczy: (przynajmniej tyle wynikałoby z ogłoszenia MKiDN): 1-stronicową kartę zgłoszenia udziału, 6-stronicowy formularz wniosku, Program kulturalny na 2016 (który powinien być autorskim projektem miasta). Zgrać to na CD i wysłać do MKiDN (szczegóły na: http://mkidn.gov.pl/microsite/esk_2016_info.html/)
Kryteria dla wykonawcy. Np.: „należycie zrealizowali co najmniej jedno zamówienie, obejmujące świadczenie usług eksperckich w obszarze kultury dla jednostek sektora publicznego, działających w obszarze kultury (...)" itd. Co należy rozumieć pod pojęciem „należycie zrealizowali"? Czy obejmuje to także „należyte” rozliczenie projektu? Czy np. Program 2020 należy do takich realizacji? Również pozostałe wymogi budzą zastrzeżenia, tym bardziej, że potencjalny wykonawca musi spełnić wszystkie te kryteria łącznie. Nasuwa to podejrzenia, że warunki przetargu zostały przygotowane pod konkretnego wykonawcę. Podejrzenia się umacniają, jeśli weźmiemy pod uwagę, że termin na złożenie oferty wynosił tydzień – od 15 do 23 lutego.
Kryterium oceny. Jest nim wyłącznie cena, za – przypomnijmy – wypełnienie dwóch formularzy (w sumie 7 stron) oraz za program, który powinien być autorskim projektem miasta.
Sprawę będziemy śledzić. Zainteresowała się nią także Komisja Dialogu Społecznego.
Redakcji ngo.pl nie udało się skontaktować z przedstawicielami urzędu miasta. Przedstawiciel biura Pełnomocnika ds. Europejskiej Stolicy Kultury nie zgodził się na oficjalną wypowiedź, odsyłając nas do Pełnomocnik, Ewy Czeszejko-Sochackiej, która niestety do piątku przebywa na urlopie.
Pani Pełnomocnik wypowiedziała się za to dla Gazety Stołecznej: Iwona Szpala, Agnieszka Kowalska, Dziwny konkurs za 193 tys. euro: tylko jedna oferta