Wyszukiwarka
Z prof. Kuleszą zgadza się prof. Jerzy Regulski, również współtwórca samorządu w Polsce: - Gmina to związek mieszkańców, którzy się z nią identyfikują i wspólnie planują rozwój, ale jego warunkiem jest stabilność - mówi.
Obaj na łamach "Gazety Wyborczej" przyznają, że rozwijające się miasta mają swoje racje. - Ale jedyną metodą rozwiązywania ich problemów powinna być współpraca z gminami podmiejskimi - mówi Kulesza. - Miasta mogłyby wspólnie z tymi gminami przygotowywać tereny pod budowę, ale wolą aneksję. To walka o pieniądze metodami ze średniowiecza. Na świecie nie robi się tak od lat.
Prof. Regulski przyznaje jednak, że prawo nie sprzyja współpracy. Winą obarcza polityków: - W Sejmie całkowicie zdewastowali przepisy o planowaniu przestrzennym. Zasady są likwidowane pod wpływem lobbingu środowisk zainteresowanych anarchią przestrzenną. Konfliktów będzie coraz więcej, kiedy przestaną być wymagane pozwolenia na budowę. Kłócić się będą nie tylko miasta i gminy, ale też sąsiedzi - ostrzega.
Dominik Uhlig
Źródło: „Gazeta Wyborcza"