Wyszukiwarka
"Choć pochodzę z Nowego Sącza i nie za bardzo czuję się tu jak u
siebie, to chcę, byśmy w ten sposób pokazali coś prawdziwym
warszawiakom. Kabaty zamieszkuje głównie młoda emigracja z
prowincji popularnie nazywana żerującą na stolicy warszawką. Nie ma
sensu się dzielić, lecz razem budować. Zorganizujmy się i zacznijmy
tworzyć naszą nową rzeczywistość, taką jak chcemy. Bez narzekania i
oczekiwania, że urzędnik kiedykolwiek pomyśli o takim drobiazgu jak
chodnik czy kilka drzew" - inicjator niezalegalizowanego parku
przy stacji metra Kabaty, Jacek Powałka
Więcej: Wojciech Tymowski, Na początku był buk. Rozkosznie
nielegalna inicjatywa, Gazeta Wyborcza, 2008-01-04
http://wyborcza.pl/1,87648,4809142.html