Przejdź do treści głównej

Party working nad Wisłą

autor(ka): Jędrzej Dudkiewicz dla warszawa.ngo.pl
2018-06-11, 01:06
Fot. Jędrzej Dudkiewicz (warszawa.ngo.pl)
– Ufamy ludziom i wierzymy, że mogą brać odpowiedzialność za swoje wybory. Nikt u nas nie będzie niczym zaszokowany, nie będzie oceniać, ani kazać natychmiast zmieniać życie, tylko skupi się na człowieku i jego potrzebach – wyjaśnia Weronika Lewicka, koordynatorka projektu #afterpartyFES, prowadzonego przez Fundację Edukacji Społecznej i Społeczną Inicjatywę Narkopolityki.

Będąc nad Wisłą, być może widzieli państwo stoisko pełne ulotek, z dużymi roll-upami, na których widać napis "#afterpartyFES" oraz słowo „narkotyki”. Spieszę uspokoić: bynajmniej nie jest to akcja promocyjna substancji psychoaktywnych.

Ograniczyć szkody zdrowotne

#afterpartyFES to wspólna inicjatywa Fundacji Edukacji Społecznej oraz Społecznej Inicjatywy Narkopolityki, która ma pomóc ograniczyć szkody zdrowotne związane z używaniem substancji psychoaktywnych, a także wspomagać zaprzestania używania ich całkowicie.

Organizatorzy tej akcji podchodzą do problemu uzależnień w trochę inny, niż się przyjęło w Polsce, sposób. Nie zgadzają się z założeniem, że z młodzieżą nie należy rozmawiać na ten temat, a wtedy nie będzie ona sięgać po tego typu używki.

– Fakt, że coś jest zakazane nie znaczy, że ludzie nie będą tego robić – mówi koordynatorka projektu, Weronika Lewicka. – Możemy jednak postarać się, by dbali oni o swoje zdrowie i robili to możliwie jak najbezpieczniej.

W ulotkach, rozprowadzanych przez organizacje, można zatem znaleźć informacje o każdej substancji psychoaktywnej, napisane prostym, przystępnym językiem, bez jakiegokolwiek wartościowania. Nie znajdzie się w nich grożenia więzieniem i straszenia śmiercią, tylko rzetelną, naukową wiedzę o tym, czego można się spodziewać po danym środku, jakie są możliwe efekty niepożądane, z czym go nie mieszać.

Oprócz tego w punkcie prowadzonych w ramach akcji #afterpartyFES można także otrzymać darmowy test, za pomocą którego sprawdzimy skład substancji, aby upewnić się, że zakupiony towar rzeczywiście jest tym, co chciało się dostać. Zarówno na ulicach, jak i w Internecie pełno jest substancji sprzedawanych pod inną niż faktyczna nazwą. Ludzie mogą więc często nie wiedzieć, co zażywają, a to jest bardzo niebezpieczne: gdy spodziewają się, że efekt nastąpi po dziesięciu minutach, a tak się nie dzieje, biorą kolejną dawkę. Tymczasem może się okazać, że jest to inna substancja, działająca np. po godzinie, ale wtedy osoba ją zażywająca może być już po trzech dawkach.

Podążać za użytkownikiem

Stoisko nad Wisłą – a także w innych miejscach, jak kluby, czy festiwale – to element filozofii związanej z party workingiem, czyli podążaniem za użytkownikiem. Akcja edukacyjna, jak i obecność w mediach społecznościowych mają pomóc w lepszym dotarciu do osób eksperymentujących z narkotykami. Bo #afterpartyFES, oprócz edukacji, profilaktyki i redukcji szkód, oferuje także wszystko to, co główny nurt walki z substancjami psychoaktywnymi: każdy może się zgłosić na terapię, jeśli tylko uważa, że jej potrzebuje.

– Jedyne, co jest w naszym przypadku inne, to opakowanie. Szanujemy ludzi i ich wybory, a dzięki temu, że nie jesteśmy otwarcie przeciw, łatwiej jest im nam zaufać i poczuć się bezpiecznie. Wiedzą, że nie spotka ich z naszej strony żadna ocena – tłumaczy Weronika Lewicka. – Chcieliśmy stworzyć miejsce, gdzie człowiek, który nie ma ochoty iść do przychodni, a nie stać go na prywatną terapię, może się zgłosić i podjąć leczenie.

Poza oficjalnym nurtem

W Polsce nie ma oferty dostosowanej do wszystkich użytkowników. Kieruje się ją głównie do osób uzależnionych, ale kogoś, kto dopiero pierwszy raz sięgnął po narkotyki nie można traktować tak samo.

Osoby eksperymentujące nie mają zwykle możliwości, by z kimś porozmawiać, by przyjrzeć się temu, co robią, kiedy i przede wszystkim po co sięgają. Jeśli jednak uda się na początku trafić do takiej osoby i jakoś zareagować, może ona dzięki temu zyskać większą świadomość i nauczyć się kontrolować swoje zachowania.

Jak podkreśla Weronika Lewicka, zamykanie w zakładzie na rok osoby, która dopiero zaczyna przygodę z substancjami psychoaktywnymi, bywa niewystarczające i dość często jest nieskuteczne. Do tego w klasycznych przychodniach obowiązuje wymóg abstynencji, jeśli się jej nie przestrzega, to wylatuje się z programu. Jak łatwo się domyślić sytuacja, w której osoba uzależniona na pierwszym spotkaniu zadeklaruje, że już nigdy nie zażyje żadnego środka odurzającego i rzeczywiście wytrwa w tym postanowieniu – jest praktycznie niemożliwa.

#afterpartyFES zajmuje się więc przypadkami, które nie mieszczą się w oficjalnym systemie. Innym tego przykładem mogą być tzw. osoby chemsex, czyli sięgające po narkotyki przy okazji kontaktów seksualnych. Grupa ta jest dodatkowo narażona na zakażenie wirusem HIV i innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową. Ich problemy są na tyle specyficzne i niemieszczące się w społecznym wyobrażeniu o tym, co można robić na imprezach, że osoby takie unikają terapeutów ze względu na lęk przed dyskryminacją. W #afterpartyFES znajdą przyjazną, otwartą na ich wybory pomoc.

– Ufamy ludziom i wierzymy, że mogą brać odpowiedzialność za swoje wybory. Nikt u nas nie będzie niczym zaszokowany, nie będzie oceniać, ani kazać natychmiast zmieniać życie, tylko skupi się na człowieku i jego potrzebach – wyjaśnia Weronika Lewicka. – Pójście na terapię to nie jest prosta decyzja, wiąże się często ze strachem i wstydem. Staramy się maksymalnie ograniczać możliwe opory związane z jej podjęciem.

Uwiarygodnione przez urząd

Akcja #afterpartyFES możliwa jest dzięki Urzędowi m.st. Warszawy, który uznał, że oprócz dotychczasowego systemu walki z narkotykami, w stolicy potrzeban jest też innego typu pomoc dla osób zażywających substancje odużające. #afterpartyFES dostało dotację do końca 2020 roku, a urzędnicy cały czas nadzorują ten projekt. Wszystko, co robią jego wykonawcy jest konsultowane.

W najbliższym czasie np. chcą rozdawać jednorazowe alkomaty, by po imprezie dało się sprawdzić następnego dnia, czy można już usiąść za kierownicą. Zanim jednak zrealizują ten pomysł, pytają Urzędu, co o tym sądzi. Takie wsparcie jest ważne, bo uwiarygodnia działania i pozwala kontrować zarzuty, że promują narkotyki

Projekt wspomagają także merytorycznie osoby ze świata naukowego i terapeutycznego, ponieważ widzą, że ma to sens.

A potwierdzają to z kolei ci, którzy – często zachęceni podczas rozmowy przy stoisku nad Wisłą – zgłaszają się na terapię. Po ostatnich dwóch weekendach obecności #afterpartyFES nad rzeką, podjęło ją kolejnych kilka osób.

 


Dowiedz się, co wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych. Odwiedź serwis wiadomosci.ngo.pl.

 




Poznaj ofertę SCWO: warszawa.ngo.pl/scwo



Źródło: inf. własna [warszawa.ngo.pl]
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 1 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • edukacja zdrowotna
  • inicjatywy oddolne
  • polityka społeczna
  • problemy społeczne, uzależnienia, profilaktyka
  • współpraca z administracją