Przejdź do treści głównej

Masz pomysł? Idź z nim do domu kultury

autor(ka): Aneta Szeliga dla warszawa.ngo.pl
2018-03-26, 02:00
Wyprzedaż garażowa w Białołęckim Ośrodku Kultury
Poprzez konkurs „Zrealizuj swój projekt w BOK-u” w Białołęckim Ośrodku Kultury wybrano i zrealizowano 19 projektów we współpracy z mieszkańcami, grupami nieformalnymi, stowarzyszeniami i fundacjami. Kluczem do sukcesu są m.in. jasno opisane zasady współpracy.

W Białołęckim Ośrodku Kultury (BOK) współpraca z NGO jest systemowa. BOK realizuje już zapisy Kodeksu Dobrych Praktyk współpracy warszawskich domów kultury z organizacjami pozarządowymi. A od trzech lat organizowany jest tam konkurs „Zrealizuj swój projekt w BOK-u”, skierowany do organizacji pozarządowych, grup nieformalnych i mieszkańców. Jeśli są chętni, by zrobić coś dla lokalnej społeczności i potrzebują wsparcia – merytorycznego, sprzętowego albo sali – mogą liczyć na pomoc ośrodka kultury.

Zrealizuj swój pomysł z domem kultury

– Zdarza się, że ktoś przychodzi z super pomysłem, ale zupełnie nie wie, jak się do tego zabrać. Tutaj zaczyna się nasza rola – mówi Karolina Szymańska, kierowniczka Działu Promocji i Sprzedaży Białołęckiego Ośrodka Kultury.

Do tej pory poprzez konkurs wybrano i zrealizowano 19 projektów we współpracy z osobami prywatnymi, grupami nieformalnymi, stowarzyszeniami i fundacjami.

Ktoś, kto ma pomysł na własne wydarzenie, wypełnia prosty formularz, w którym: opisuje swój projekt, podaje do jakiej grupy docelowej jest skierowany, sposób dotarcia do tej grupy oraz zakres współpracy, czyli czego potrzebuje ze strony BOK-u.

– Potem możemy to wspólnie doprecyzować – mówi Karolina Szymańska. – Co jest bardzo ważne, zanim taki projekt złoży się na piśmie, można do nas przyjść na konsultacje, porozmawiać z naszymi pracownikami, sprawdzić potencjał pomysłu, dopracować rzeczy, które nie są jeszcze uszczegółowione.

Zasady są ważne

Wszystko odbywa się według jasno ustalonych zasad.

– Mamy regulamin i umowę o współpracy, która obejmuje harmonogram projektu, sposób jego przygotowania, rodzaj promocji oraz zobowiązania, których podejmują się obie strony – tłumaczy pani Karolina.

Takie uregulowania pozwalają uniknąć nieporozumień oraz ułatwiają sprawne zrealizowanie działań. Zdarza się bowiem, że na początku organizatorzy są zapaleni do pomysłu, ale potem albo ktoś zapomina, że do czegoś się zobowiązał, albo nie ma już chęci, by doprowadzić projekt do końca.

– Chcieliśmy uświadomić mieszkańcom, że takie sytuacje nie mogą mieć miejsca. Wybrane w konkursie projekty są zawsze wciągane do naszego repertuaru, nagłaśniamy je, przekonujemy mieszkańców, by wzięli w nich udział. Jeśli potem ktoś się nie wywiązuje ze swojego zadania, to każdy na tym traci – i my, i mieszkańcy – podkreśla Karolina Szymańska. – Jesteśmy instytucją, która odpowiada przed mieszkańcami za realizację projektów, więc nie możemy pozwolić sobie na to, żeby stracili do nas zaufanie – dodaje.

Zaletą takiego rozwiązania jest pełna przejrzystość oraz jasne zasady współpracy.

– Z jednej strony chcieliśmy, żeby te projekty były jak najbardziej transparentne, miały swoją strukturę, żeby ludzie, którzy je zgłaszają, wiedzieli, do czego się zobowiązują. Z drugiej strony, poświęcamy nasz czas, wiedzę merytoryczną, sprzęt, wspieramy te inicjatywy pracą naszych pracowników. Podobnego zaangażowania oczekujemy od zgłaszających pomysły. Mieszkańcy też czują się zabezpieczeni, mają pewność, że propozycja, którą do nas zgłosili będzie realizowana – podsumowuje pani Karolina.

 

 

Wyprzedaże, kino, konferencje

BOK współpracuje z kilkunastoma organizacjami pozarządowymi i grupami nieformalnymi. Do tej pory udało się zrealizować 19 projektów.

Jednym z nich są cykliczne wyprzedaże garażowe, cieszące się dużą popularnością, organizowane przez grupę „Białołęka jest kobietą”. Każdy, kto się zgłosi, może nieodpłatnie rozłożyć swoje stoisko z rzeczami, które chce sprzedać lub wymienić na inne.

– Mieliśmy takie edycje, podczas których wystawców była ponad setka, tworzyło się całe wyprzedażowe miasteczko – mówi Karolina Szymańska. – Dzięki tej inicjatywie sporo sąsiadów mogło się ze sobą poznać, zacieśnić międzysąsiedzkie relacje.

Inne projekty zrealizowane wspólnie z mieszkańcami to kino dla kobiet (zwłaszcza dla mam z małymi dziećmi), spektakl muzyczny przygotowany przez kleryków z Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko-Praskiej, konferencje dotyczące cukrzycy zorganizowane przez stowarzyszenie „Razem dla Białołęki”, czy spektakle Teatru 356.

 

 

Teatr rodziców

Teatr 356 to nieformalna grupa aktorów amatorów – rodziców, działająca od 2014 roku.

– Zagraliśmy sześć przedstawień, w tym trzy przy współudziale Białołęckiego Ośrodka Kultury – mówi Monika Stawicka-Drabik z Teatru 356. – Cieszyły się ogromną popularnością wśród dzieci oraz ich rodziców, czego dowodem jest nagroda „Słoneczniki 2017”, którą otrzymaliśmy jako jedna z najbardziej rozwojowych inicjatyw dla dzieci w Warszawie w kategorii „Język”.

Udział w projekcie organizowanym przez Białołęcki Ośrodek Kultury „Zrealizuj swój pomysł w BOK-u” był podyktowany chęcią pokazania się szerszej publiczności, ale także kusząca była możliwość skorzystania z dostępnej w BOK-u infrastruktury: sceny, miejsca do prób w salce warsztatowej, własnej garderoby, profesjonalnego oświetlenia i nagłośnienia. – To wszystko otrzymaliśmy „w gratisie” w ramach projektu – mówi pani Monika.

Wspólne działania – blaski i cienie

Według Moniki Stawickiej-Drabik główną zaletą podpisania porozumienia o realizacji projektu jest pełna niezależność.

– Nikt ze strony BOK-u nam nie narzuca co, jak i kiedy mamy grać – podkreśla pani Monika. – Dodatkowy atut to współpraca z koordynatorem ze strony ośrodka kultury – zawsze można na niego liczyć i dogadać wszelkie nieścisłości czy niedogodności. Zawsze jest otwarty na nasze propozycje. Podczas występów zawsze nam towarzyszy, czujemy jego wsparcie i chęć niesienia pomocy w przypadku awarii.

Moniki Stawicka-Drabik nie ukrywa jednak, że w trakcie współpracy pojawiają się także problemy.

– Początkowo dość trudne były kontakty z działem promocji – mówi. – Oczekiwaliśmy większego zaangażowania. Teraz jest znacznie lepiej i wspólnie reagujemy na potrzeby rynku medialnego.

Z kolei Karolina Szymańska z BOK-u po stronie trudności, jakie pojawiają się we współdziałaniu z NGO wymienia niedotrzymywanie terminów.

– Organizacja np. zobowiązuje się, że do 10 dnia danego miesiąca podeśle nam informacje o projekcie, żebyśmy mogli umieścić je w naszym repertuarze, który jest drukowany do 15 każdego miesiąca. Często zdarzało się, że organizacje o tym zapominały lub nie traktowały tego zobowiązania poważnie i przysyłały informacje dwa dni po czasie, kiedy nasz repertuar był już wydrukowany – mówi. – My to rozumiemy, bo taka jest specyfika organizacji czy grup nieformalnych – ludzie angażują się w nie po godzinach swojej pracy. Ale po to właśnie jesteśmy, żeby pomóc im doprowadzić projekt do realizacji i by potem wszystkich on zadowalał.


Dowiedz się, co ciekawego wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych.
Odwiedź serwis wiadomosci.ngo.pl.




Poznaj ofertę SCWO: warszawa.ngo.pl/scwo



Źródło: inf. własna [warszawa.ngo.pl]
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 0 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • aktywizacja
  • aktywność lokalna
  • animacja
  • dialog społeczny, społeczeństwo obywatelskie
  • organizacje pozarządowe
  • wspieranie organizacji
  • wspólnoty i społeczności lokalne
  • współpraca z administracją