Przejdź do treści głównej

WRP w lutym: badanie współpracy NGO z Urzędem oraz burzliwa dyskusja o Strategii Warszawa2030 [relacja]

autor(ka): Jędrzej Dudkiewicz, warszawa.ngo.pl
2018-02-15, 12:25
Grafika: Grzegorz Laszuk
Wyniki badania na temat współpracy organizacji pozarządowych z Urzędem m.st. Warszawy oraz dyskusja na temat zmian w Strategii Warszawa2030 zdominowały lutowe posiedzenie Warszawskiej Rady Pożytku.

Wyniki badania współpracy NGO z Urzędem m.st. Warszawy

Posiedzenie zaczęło się od skrótowej prezentacji – dokonanej przez Martę Gumkowską ze Stowarzyszenia Klon/Jawor – wyników badań zamówionych przez Urząd m.st. Warszawy i wykonanych przez Stowarzyszenie. Chodziło o zbadanie tego, jak zdaniem przedstawicieli organizacji pozarządowych i urzędników, wygląda współpraca między III sektorem a administracją samorządową w Warszawie.

Poprzednie tego typu badanie odbyło się w 2013 roku, można było zatem zrobić porównanie, jak zmieniły się poszczególne kwestie. Dodatkowo doszedł nowy moduł, dotyczący oceny Stołecznego Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych. W trakcie badania udało się zebrać 422 ankiety, w tym od 384 NGO nie tylko zarejestrowanych w Warszawie, ale też działających na rzecz miasta, przeprowadzono też po dwanaście pogłębionych wywiadów z urzędnikami i pracownikami organizacji.

Współpraca finansowa

Jeśli chodzi o kwestie finansowe, to wyniki jasno pokazały, że zdecydowana większość kwestii stopniowo zmienia się na lepsze. Wrasta chociażby odsetek NGO, które nie tylko starają się o dotacje z Urzędu m.st. Warszawy oraz Urzędów Dzielnic, ale też je otrzymują. Organizacje często wskazują, że urzędnicy pomagają w kwestiach formalnych oraz merytorycznych. Aż o 30% wzrosło zaufanie do komisji konkursowych (obecnie deklaruje to 66% organizacji). Według NGO Urząd generalnie dotrzymuje terminów konkursowych, coraz lepiej wyglądają sposoby załatwiania różnych spraw (np. więcej niż kiedyś można załatwić elektronicznie), urzędnicy pomagają też w trakcie realizacji zadania.

Wśród rekomendacji w sferze finansowej znalazły się między innymi postulaty, by młode organizacje, które starają się o dofinansowanie działań wspierać początkowo małymi grantami, w ten sposób zdobędą doświadczenie i zaczną współpracę z Miastem. Warto pomyśleć o większej edukacji w wielu aspektach zarówno urzędników, jak i przedstawicieli NGO.

Inną ważną kwestią mogą być ewentualne rekompensaty dla ludzi zasiadających w komisjach konkursowych lub wynajęcie ekspertów, gdyż sporo organizacji wciąż uważa, że znajomości między oceniającymi i składającymi wnioski są istotne w podejmowaniu decyzji o tym, kto dostanie pieniądze. Wynikać to może między innymi z tego, że w komisjach wciąż zasiadają te same osoby, bo nie ma nowych chętnych.

NGO chciałyby też częściej dowiadywać się, czemu nie dostały środków, być może uda się wprowadzić automatyczną wysyłkę oceny punktowej przez system Witkac. Dobrze byłoby też, gdyby organizacje wcześniej znały kryteria rozliczania i dokumentowania wydatków podczas realizacji zadania. Procedury te należy też ujednolicić w Biurach i Dzielnicach.

Współpraca pozafinansowa

Zbadano też współpracę pozafinansową. Świadomość tego, że odbywają się konsultacje jest na takim samym poziomie, jak w 2013 roku. Nastąpił nieznaczny wzrost jeśli chodzi o udział organizacji w tychże konsultacjach, obecnie prawie jedna trzecia z nich przyznaje, że miała takie doświadczenie w ciągu ostatnich trzech lat. NGO generalnie mają poczucie wpływu na decyzje Urzędu m.st. Warszawy, ponad połowa z nich przyznaje, że przynajmniej część ich uwag została uwzględniona. Minimalnie wzrosły też świadomość i uczestnictwo w Branżowych Komisjach Dialogu Społecznego oraz Dzielnicowych Komisjach Dialogu Społecznego.

Przygotowano też indeks jakości dialogu obywatelskiego. Pytano o ocenę w skali od 1 do 5 sześciu kwestii, między innymi wpływu na decyzje Miasta, uzasadniania przez Urząd decyzji, etc. Łączny średni wynik to 3,3. Najgorzej oceniono uzasadnianie decyzji, najlepiej dostępność informacji na temat ciał dialogu.

Wśród rekomendacji znalazły się postulaty dotyczące tego, by jeszcze więcej i częściej informować i edukować na temat konsultacji oraz ciał dialogu, by jak najwięcej NGO chciało brać w nich udział. Organizacje chciałyby też konsultacji na wcześniejszych etapach, by mieć większy wpływ. Dobrze byłoby też, gdyby więcej osób decyzyjnych ze strony Miasta pojawiało się na posiedzeniach BKDS oraz DKDS.

Jeśli chodzi o ocenę działania SCWO, to z badań wyniknęło, że 40% pytanych organizacji w ogóle nie słyszało, że takie projekt istnieje. 37% deklarowało, że korzystało z usług poradniczych. W przeważającej większości uznały one, że SCWO funkcjonuje dobrze lub bardzo dobrze.

Ogółem badania przyniosły informację, że ocena współpracy warszawskich organizacji pozarządowych z Urzędem m.st. Warszawy jest pozytywna i twierdzi tak więcej NGO niż w 2013 roku. Wyniki i bardziej szczegółowy raport będą wkrótce dostępne w Internecie.

Zmiany w strategii Warszawa2030

Największa dyskusja podczas lutowego posiedzenia WRP dotyczyła bardzo ważnego dokumentu, jakim jest przygotowywania od ponad dwóch i pół roku strategia Warszawa2030. Odbyły się szeroko zakrojone konsultacje społeczne – zorganizowano ponad 260 spotkań – po których doszło do różnych zmian. Dokument ten jest ogólny, nie opisuje, jak dokładnie ma funkcjonować miasto, tylko ogólnie wytycza kierunki działania. Do niego będą tworzone programy wykonawcze, znacznie bardziej szczegółowe.

Zmiany po konsultacjach przedstawiła Nina Baczyńska z Biura Funduszy Europejskich i Polityki Rozwoju. Powiedziała ona, że poza konsultacjami społecznymi, dokument został sprawdzony przez zewnętrznych ekspertów, nastąpiła też redakcja językowa, by zapisy były czytelniejsze i lepiej napisane.

W celach strategicznych nastąpiła jedna zmiana: jeden z nich zamiast „Innowacyjne środowisko” będzie nosić nazwę „Twórcze środowisko”, by podkreślić, że nie chodzi tu tylko o wymiar gospodarczy, ale też kulturowy, społeczny, etc.

Większość zmian w dokumencie dotyczyła redakcji językowej oraz bardzo często ustalenia wskaźników, które mają pokazać, jak dane kwestie mają się zmieniać. Przykładowo w celu operacyjnym 2.2 (aktywnie spędzamy czas wolny blisko domu) wskaźnik brzmi: odsetek mieszkańców korzystających z oferty wolnego czasu i rozwoju w swojej dzielnicy. Z kolei cel operacyjny 3.1 (korzystamy z atrakcyjnej przestrzeni publicznej) zawiera dwa wskaźniki: odsetek mieszkańców zadowolonych z jakości przestrzeni publicznej w centrum miasta oraz w dzielnicach. Podobne wskaźniki zostały dodane do wszystkich celów operacyjnych.

Powstał również załącznik związany z realizatorami poszczególnych celów operacyjnych i w przypadku dwunastu z nich (wszystkich jest trzynaście) jako partnerzy wskazane są organizacje pozarządowe. Jedynym, gdzie nie są, to cel 2.4 (funkcjonowanie w warunkach przyjaznych dla biznesu). Biuro zakłada też okresowe monitorowanie tego, jak dokument jest realizowany, by w każdej chwili można go było – w razie konieczności – poprawić.

Dyskusja na temat Strategii Warszawa 2030

Po prezentacji jako pierwsza zabrała głos Anna Gierałtowska. Przyjrzała się ona raportowi z prac nad dokumentem i stwierdziła, że w wielu punktach wskazywane jest, że analizy i badania były prowadzone z perspektywy mieszkańców i przedsiębiorców, tak samo było w przypadku pogłębionych wywiadów, natomiast udział NGO był minimalny.

Strategia nigdzie nie zakłada, że będzie to dokument skierowany też do organizacji, co jest niezgodne z wieloma innymi dokumentami, w tym Wieloletnim Programem Współpracy do 2020 roku.

Przypomniała, że w trakcie poprzedniej kadencji WRP była dyskusja na ten temat, udało się wprowadzić przedstawicieli Rady do grup roboczych, ale widać, że na wielu etapach wciąż było bardzo mało rozmów z NGO.

Jednym z postulatów WRP było to, by bardziej przyjrzeć się pierwszemu celowi strategicznemu, bo to tutaj skoncentrowane są najróżniejsze sprawy społeczne, którymi zajmują się organizacje. Tymczasem ma on tylko dwa cele operacyjne, zdecydowanie za mało jest zapisów dotyczących tego, jak Warszawa będzie radzić sobie z różnicami kulturowymi, materialnymi, starzeniem się społeczeństwa, etc. Jedyne co zostało tu poruszone, to kwestia mieszkalnictwa.

Według Anny Gierałtowskiej dokument ma charakter propagandowy i jest skierowany głównie do osób młodych, aktywnych, rozwijających się oraz tych, których miasto chce do siebie przyciągnąć. Oczywiście chodzi o wizję i aspiracje Stolicy, ale nie można nie zauważać różnorakich problemów, ich bagatelizowanie jest dużym błędem. Nie chodzi o to, by je wszystkie wypisać, tylko by dodać kilka ogólnych zdań, by wiadomo było, że jest świadomość z tym związana.

Anna Gierałtowska zwróciła też uwagę na to, że wskaźniki w dokumencie są bardzo ogólne, oparte na zadowoleniu mieszkańców, czyli na subiektywnych odczuciach, co jest według niej mało poważne w tak istotnej sprawie. Oznacza to, że rozwój miasta będzie badany na podstawie plebiscytu popularności.

Ewa Wiśniewska zapytała z kolei, czy strategia oznacza rezygnację z dotychczasowych programów, a jeśli tak, to jakie będą programy wykonawcze do tego dokumentu. Z informacji z konsultacji wynika też na przykład, że odrzucono wniosek WRP związany z zapisem na temat tego, że NGO są wykonawcami usług społecznych. Zapisane zostało za to, że miasto musi być na tyle silne, by się tym zajmować, a organizacje stanowią wartość dodaną. Zgodziła się z tym Anna Gierałtowska, która zauważyła, że niektóre zadania realizują wyłącznie NGO, jak chociażby opieka na osobami w kryzysie bezdomności.

Z kolei Radna m.st. Warszawy, Małgorzata Żuber-Zielicz uznała, że wskaźniki zaproponowane przez Biuro są krokiem w złym kierunku. Podała przykład tego, że w strategii jest napisane, iż miasto chce przyciągać liderów i talenty. We wskaźniku jest chociażby zapis na temat studentów cudzoziemskich. Radna powiedziała, że według niej ktoś, kto to pisał, nie ma pojęcia, co robi. W Warszawie uczy się mnóstwo ludzi z Ukrainy czy krajów azjatyckich i często nie są oni innowatorami lub liderami. Pytanie więc brzmi, jak Stolica chce tychże liderów pozyskać. Gdyby pojawił się zapis, że będą starania, by najzdolniejsi studenci wrócili z zagranicy do Warszawy i będzie im się tworzyć do tego odpowiednie warunki, to by się z tym jak najbardziej zgodziła. Ale obecnie dla niej strategia z takimi wskaźnikami (podkreśliła, że ma uwagi do niemal wszystkich) jest nie do zaakceptowania.

Na część pytań odpowiedział dyrektor Biura Funduszy Europejskich i Polityki Rozwoju, Maciej Fijałkowski. Przyznał, że tego typu dokumenty zwykle są reklamowe, do tego wiele miast w ogóle nie ma w nich żadnych wskaźników. Sama strategia nie jest od tego, by rozwiązać wszystkie problemy. To selekcja istotnych kwestii, które będą stawiać miasto wyżej od innych miejscowości, wskazanie kierunku, w którym chcemy iść. Jeśli nie pojawiają się tu różne obszary, to nie znaczy, że działania z nimi związane nie będą realizowane. Dokument taki musi być zatem syntetyczny i nie da się tego inaczej napisać.

Jeśli chodzi o wskaźniki, to były długie dyskusje, czy badanie zadowolenia mieszkańców to dobry pomysł. Dyrektor przyznał, że chodzi o to, by iść w kierunku badania, jak mieszkańcy patrzą na miasto, jak bardzo są z niego zadowoleni. Wiadomo, że to będzie subiektywne. Nie udało się jednak znaleźć lepszej metody. Można o tym oczywiście dalej dyskutować. W przypadku liderów i talentów, chodzi o to, by stworzyć im właśnie warunki do działania, by była sprawna komunikacja miejska, odpowiedni klimat, etc. Maciej Fijałkowski powiedział też, że dokumenty, które są już od dłuższego czasu przygotowywane będą spójne ze strategią, natomiast te, które mają funkcjonować do 2020 roku dalej będą obowiązywać.

Pełnomocnik Prezydenta m.st. Warszawy ds. współpracy z organizacjami pozarządowymi, Ewa Kolankiewicz, zauważyła też, że są dokumenty, które nie będą dostosowywane do strategii Warszawa2030. Przykładem Roczne Programy Współpracy, których wygląd i treść w części narzuca ustawa.

Maciej Fijałkowski przypomniał też, że powstały standardy tworzenia dokumentów w m.st. Warszawa. Są trzy rodzaje. Polityki, które są bardzo ogólne i kierunkowo pokazują, co należy robić. Programy trwające od 3 do 7 lat, bardziej szczegółowe, dotyczące tego, jakie projekty będą przygotowywane, etc. Roczne programy działania będą jeszcze konkretniej mówić, co w danym roku powinno zostać wykonane. Niektóre z tych dokumentów będą stricte nastawione na cele strategii Warszawa2030, inne nie będą się do niej odnosić.

Kolejne wątpliwości dotyczyły również tego, czy w przyszłości, jeśli na przykład realizacją strategii będą zajmować się inne osoby (np. po wyborach samorządowych), to czy nie uznają, że jak coś nie jest zapisane w tym dokumencie, to nie trzeba się tym zajmować.

Jako że nie na wszystkie pytania udało się odpowiedzieć, a wyglądało na to, że niemal każdy z członków WRP ma swoje uwagi, zdecydowano się zorganizować dodatkowe posiedzenie Rady poświęcone wyłącznie strategii Warszawa 2030. Przed nim WRP zbierze też wszystkie swoje wątpliwości i wyśle do Biura, by mogło się ono ze wszystkim zapoznać i przygotować.

Opiniowanie kwestii związanych z pomnikami przyrody

Na posiedzenie Rady przyszedł też przedstawiciel Biura Ochrony Środowiska m.st. Warszawy. Okazało się, że jest problem ze współpracą z Branżową Komisją Dialogu Społecznego ds. Środowiska Przyrodniczego, a konkretnie przy opiniowaniu nadawania bądź zabierania statusu pomników przyrody. W poprzedniej kadencji WRP zdecydowano, że to właśnie KDS będzie się tym zajmować.

W 2017 roku zmienił się zarząd Komisji i do tej pory współpraca straciła tempo i stała się z perspektywy Biura trudna. Urzędnicy przesyłają materiały, potem okazuje się, że nie dotarły one do wszystkich członków BKDS, więc Komisja się nimi nie zajmowała, a Biuro cały czas czekało z gotowym projektem uchwały. Jej przygotowanie zabiera zwykle około pół roku. Czasem podczas posiedzenia Komisji dochodzi do tego, że wszyscy akceptują dokument, ale nie ma głosowania, więc nie ma stanowiska na piśmie. A jest ono potrzebne, by przedstawić je Radnym m.st. Warszawy, by było wiadome, że konsultacje się odbyły.

Biuro próbowało rozwiązać problem, były rozmowy. Ostatecznie urzędnicy dostali pismo, z którego wynikało, że BKDS nie ma obowiązku opiniowania dokumentów, Biuro powinno dostosować się do harmonogramu pracy Komisji, a najlepiej jakby zajmowała się tym jednak WRP. Tak też postanowiono – dokumenty te ponownie będzie opiniować Warszawska Rada Pożytku.

Sprawy różne

Na sam koniec posiedzenia głos zabrał Andrzej Trzeciakowski, który zwrócił uwagę, że w parlamencie procedowana jest obecnie ustawa o zmianach w kodeksie pracy. Dotkną one wszystkich, ale szczególnie mocno uderzą w NGO. Dla wielu z nich nowe przepisy mogą oznaczać wręcz konieczność zakończenia działalności. Pytanie brzmi, czy Rada nie powinna jakoś w tej sprawie zainterweniować, np. w Sejmie, albo chociaż przygotować stanowisko. Ustalono więc, że Monika Chrzczonowicz skontaktuje się z Ogólnopolską Federacją Organizacji Pozarządowych, by tam poszukać w tej sprawie pomocy.

 

Następne posiedzenie WRP zostało zaplanowane na 7 marca i będzie dotyczyć strategii Warszawa2030.

 

Dowiedz się, czym jest Warszawska Rada Działalności Pożytku Publicznego w materiale Stołecznego Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych.


Dowiedz się, co ciekawego wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych.
Odwiedź serwis wiadomosci.ngo.pl.




Poznaj ofertę SCWO: warszawa.ngo.pl/scwo



Źródło: Inf. własna [warszawa.ngo.pl]
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 2 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • aktywność lokalna
  • dialog społeczny, społeczeństwo obywatelskie
  • miasto
  • ochrona przyrody
  • partnerstwo
  • partycypacja
  • rozwój regionalny
  • współpraca między organizacjami
  • współpraca z administracją