Przejdź do treści głównej

WRP w styczniu: Burzliwe dyskusje na temat Legii, śmieci i budżetu partycypacyjnego [relacja]

autor(ka): Jędrzej Dudkiewicz, warszawa.ngo.pl
2018-02-01, 12:18
Grafika: Grzegorz Laszuk
Jak wygląda współpraca m.st. Warszawy z klubem piłkarskim Legia Warszawa? Jakie zmiany wprowadzi regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy? Czy niektóre rozwiązania budżetu partycypacyjnego budzą kontrowersje? Między innymi tym kwestiom poświęcone było styczniowe spotkanie Warszawskiej Rady Pożytku.

Jak Warszawa współpracuje z Legią i co zrobić z incydentami na stadionie, które godzą też w dobre imię miasta

Zgodnie z deklaracją złożoną na grudniowym posiedzeniu WRP, Janusz Samel z Biura Sportu i Rekreacji m.st. Warszawy, wraz z przedstawicielami Legii Warszawa, przygotował wystąpienie dotyczące współpracy miasta z tym klubem piłkarskim. Sprawa wyniknęła z powodu zaniepokojenia niektórych członków Rady incydentami, do których dochodziło na stadionie Legii i w jego okolicach, a które godzą w wizerunek stolicy.

Wyjaśnione zostało, że współpraca przebiega na różnych polach, chodzi bowiem nie tylko o piłkę nożną, ale też inne dyscypliny sportu, jak koszykówkę, dzierżawę terenów, etc. Logo „Zakochaj się w Warszawie sportowej” znajduje się na strojach piłkarskich Legii i w ten sposób jest promowane podczas meczów polskiej Ekstraklasy, jak również rozgrywek międzynarodowych. Na stadionie (na dwóch dużych telebimach) puszczane są materiały promocyjne miasta, logo znajduje się też na oficjalnej stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych.

Według wyliczeń Legii ekwiwalent medialny związany z promocją logo miasta tylko w okresie 1 lipca – 31 grudnia 2017 i tylko w telewizji wyniósł 468 473 zł. Gdy doliczyć do tego prasę oraz Internet, ekwiwalent za cały 2017 rok wyniósł ponad 4 miliony złotych. Legia Warszawa jest bowiem czwartą marką pod względem widoczności w Internecie. Znak „Zakochaj się w Warszawie sportowej” jest też widoczny na tzw. Skyboxie na Stadionie podczas 100 dużych i 300 mniejszych wydarzeń, jakie organizowane są co roku na stadionie Legii.

Janusz Samel podkreślił, że Legia Warszawa jest marką samą w sobie, bardzo mocno promuje Warszawę zarówno w Polsce, jak i na świecie. Nawet w grze FIFA 2017 nie wycięto logo miasta ze strojów drużyny. Dzięki temu udaje się dotrzeć do osób, które mogą chcieć odwiedzić Warszawę, pokazuje się też, że dzieje się tu dużo rzeczy związanych ze sportem.

W 2018 roku współpraca będzie kontynuowana, duży nacisk będzie położony na szkolenie dzieci i młodzieży, także w mniej popularnych dyscyplinach, jak sztuki walki. Niedawno Rada m.st. Warszawy zaakceptowała wydzierżawienie Legii terenów przy ulicach Łazienkowskiej i Czerniakowskiej.

Następnie rozgorzała burzliwa dyskusja. Tomasz Harasimowicz przyznał, że są duże zyski, ale straty – głównie wizerunkowe – również są spore i spytał, czy są one jakoś liczone. Janusz Samel odparł, że nie jest w stanie tego oszacować, może jedynie rozliczać twarde dane z umów.

Marta Lewandowska zauważyła, że skoro miasto i Legia tak blisko współpracują i są mocno ze sobą powiązane, to tym bardziej trzeba uważać na ekscesy kibiców, bo jeśli w świat pójdzie na przykład komunikat o tym, że Legia toleruje mowę nienawiści, to będzie pośrednio znaczyć, że to samo robi stolica.

Została zwrócona uwaga, że środowisko, o którym jest tu mowa, a które sprawia duże problemy, to 1-2% wszystkich ludzi przychodzących na stadion. Janusz Samel powiedział, że zarówno Legia, jak i Warszawa angażują się w wiele pozytywnych akcji, stawiają na edukację, różne wartości, typu uczciwość, rodzina, etc., ale łatwiej przebijają się negatywne elementy, bo są bardziej nośne medialnie. Ani sam klub, ani miasto nie są też w stanie w stu procentach poradzić sobie z problemem, konieczne są rozwiązania systemowe. Tomasz Harasimowicz zwrócił uwagę, że straty wizerunkowe mogą być ogromne i trzeba znaleźć balans, a najlepiej doprowadzić do sytuacji, gdy nie będzie dochodzić do incydentów.

W trakcie dyskusji pojawiło się wiele głosów, dużo osób chciało się wypowiedzieć na ten gorący temat. Przedstawiciele Legii dowodzili, że starają się robić wszystko, co w ich mocy, by do incydentów dochodziło jak najrzadziej, praktycznie po każdym meczu identyfikują ludzi łamiących w ten czy inny sposób prawo lub regulaminy i dają im zakazy stadionowe. Starają się też promować pozytywne akcje i wartości. Legia ma misję społeczną, identyfikuje się z miastem i jego mieszkańcami. Stara się przygotowywać na każdą ewentualność i z każdej złej rzeczy wyciągać wnioski, by więcej się nie powtórzyły.

Trwa też cały czas dyskusja na temat tego, jak poradzić sobie z problemem, czy należy wprowadzić policję na stadiony, jak należy zmienić prawo. W tym ostatnim przypadku chodziłoby o to, by wiadomo było, że kara jest nieuchronna i dotkliwa: nie tylko dożywotnie zakazy stadionowe, lecz także kary finansowe. Tutaj jednak potrzebna jest współpraca z innymi klubami, PZPN, rządem. Jeden klub nie jest w stanie niczego sam zdziałać.

Marcin Wojdat, Sekretarz m.st. Warszawy, zwrócił uwagę, że Legia to bardzo silny znak marketingowy, co przekłada się też na wizerunek miasta. Potrzebne są więc komunikaty, że po danym meczu ileś osób dostało zakaz stadionowy, by normalni kibice widzieli, że klub nie jest bierny, tylko działa w kierunku poprawy bezpieczeństwa i kultury na stadionie. Przyznał, że gdyby dotarła do niego taka informacja, pewnie łatwiej byłoby mu się zdecydować na zabranie syna na mecz.

Członkowie WRP mówili, że trzeba pokazać całościowy program mający doprowadzić sytuację na stadionie do normalności, by wszyscy widzieli, co robi klub, jakie ma plany w tym zakresie, etc.

Marcin Wojdat spytał się też, czy Legia zrobiła badania na temat tego, jakie emocje niesie ze sobą marka klubu, nie tylko wśród samych kibiców, ale wszystkich, którzy ją kojarzą. Okazało się, że dosłownie kilka godzin wcześniej zakończyło się spotkanie w tej sprawie i klub zlecił przygotowanie takiego badania. WRP przyznała, że to bardzo ważna kwestia, bo to klucz do tego, by można wykorzystać tę markę do promowanie pozytywnych wartości.

Przedstawiciele Legii Warszawa, podobnie jak członkowie Rady, zadeklarowali chęć dalszej współpracy i rozmów. Powstał też pomysł, by może przy okazji Mistrzostw Świata, kiedy więcej ludzi niż zwykle będzie interesować się piłką nożną, zorganizować w Warszawie międzynarodową konferencję na temat wszystkich problemów, o których rozmawiano na WRP. Może w ten sposób uda się znaleźć jakieś rozwiązania i Polska skorzysta z różnych dobrych przykładów z Zachodu.

Dyskusję podsumował Andrzej Trzeciakowski, który przez wiele lat pracował w Legii Warszawa. Powiedział on, że po pierwsze, Legia sama sobie nie poradzi z problemem, wiele zarządów już próbowało i nikomu się nie udało. Po drugie, w Legii jest nowy prezes, którego działaniom Andrzej Trzeciakowski kibicuje, tym bardziej, że odkąd zaczął pracę, nie ma klubowi nic do zarzucenia. Przyznał, że marketingowo zawsze taka współpraca niesie zarówno szanse, jak i zagrożenia dla miasta, ale należy dać szansę obecnie pracującym ludziom i w miarę możliwości wesprzeć ich.

Sprawy czystości

Jolanta Krzywiec, dyrektor Biura Gospodarki Odpadami Komunalnymi m.st. Warszawy zaprezentowała projekty dwóch dokumentów. Pierwszym był regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy, drugim uchwała w sprawie sposobu i zakresu świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości w m.st. Warszawie i zagospodarowania tych odpadów.

Konieczność wprowadzenia nowych przepisów wynika ze zmian, jakie wprowadziło rozporządzenie Ministra środowiska. Chodzi o to, by ujednolicić sposób selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów. Do tej pory w całej Polsce były różne systemy i panował pewien chaos. Celem jest zatem zwiększenie recyklingu, a także uszczelnienie systemu dla nieruchomości niezamieszkanych. Umowy podpisane przed wejściem w życie rozporządzenie będą realizowane do końca, szykują się jednak nowe kontrakty.

Po wprowadzeniu zmian zwiększy się liczba pojemników do zbierania odpadów. Do tej pory były trzy, wkrótce będzie pięć. Ze zmieszanych odpadów wydzielono worek na bio odpady, wyodrębniono też papier (gdy nie będzie on mokry i zabrudzony będzie można go ponownie wykorzystać). Wynika to też z tego, że miasto ma obowiązek osiągnięcia określonych poziomów recyklingu i w razie niespełnienia wymogów – a rosną one w kolejnych latach znacząco – nałożone zostaną kary.

W dokumentach doprecyzowano zasady odbioru odpadów z nieruchomości. W przypadku hoteli, pensjonatów, etc. przyjęto, że na jedno łóżko będzie przypadać 40 litrów miesięcznie, tyle samo na osobę zatrudnioną w obiektach biurowych, usługowych, etc., natomiast 10 litrów dla szkół, uczelni, przedszkoli i żłobków. Po konsultacjach społecznych wydłużono okres odbioru odpadów zielonych o jeden miesiąc (od marca do listopada).

Pojawiły się też między innymi zapisy o dostawieniu pojemników na nowe frakcje opadów, dystrybucji worków do ich zbierania dla domów jednorodzinnych, zmniejszenia częstotliwości odbioru odpadów wielkogabarytowych w zabudowie jednorodzinnej i niezamieszkanej, dwukrotnego zwiększenia mycia pojemników na odpady (do czterech razy w roku).

Potem przyszedł czas na pytania, których było całkiem sporo. Ewa Kościuch-Manandhar zapytała na przykład, jak będzie wyglądać kwestia opłat za odbiór odpadów niesegregowanych. Jolanta Krzywiec przyznała, że nie jest to jeszcze jasne, jak dotąd koszt jest większy o 20% od opłaty za wywóz segregowanych śmieci, być może wzrośnie on jednak nawet do 50%. Prowadzone są kontrole wyłapujące nieprawidłową segregację, ponieważ te kwestie są bardzo ważne dla miasta. Jolanta Krzywiec przyznała też, że w którymś momencie opłaty dla wszystkich mieszkańców mogą wzrosnąć. Dzięki temu jednak będziemy żyć w czystszym i bardziej ekologicznym mieście.

Radna m.st. Warszawy Małgorzata Żuber-Zielicz zwróciła uwagę na różnorakie inicjatywy na Zachodzie. Przykładowo w niektórych miastach ludzie mieszkający przy kilku ulicach w określonym miejscu i czasie zostawiają wszystkie niepotrzebne im rzeczy. Do pewnej godziny miasto ich nie rusza, każdy mieszkaniec bierze to, co mu się przyda i dzięki temu wszyscy zyskują, także dlatego, że jest mniej śmieci w kontenerach. W innych miejscach jest motywacja do tego, by odnosić butelki plastikowe, bo można w zamian dostać niewielki zwrot pieniężny. Zapytała, czy takie pomysły będą realizowane również w Warszawie?

Jolanta Krzywiec przyznała, że jest wielką zwolenniczką tego typu rozwiązań i jak najbardziej miasto będzie starało się je realizować. Chociażby nad Wisłą był automat, do którego można było wrzucić pustą plastikową butelkę i w zamian otrzymać pełną. Był to póki co bardziej gadżet edukacyjny. Jak najbardziej jednak jest pole dla takich inicjatyw.

Następnie Jolanta Krzywiec wyjaśniła różnorakie kwestie związane z wywozem niesegregowanych śmieci, odpadami niebezpiecznymi, częstotliwością wywozu odpadów, które w lato, podczas dużej temperatury mogą zacząć brzydko pachnieć, mycia kontenerów na śmieci, zwiększenia liczby koszy, wywozu odpadów wielkogabarytowych. Po skończonej dyskusji WRP pozytywnie zaopiniowała oba dokumenty.

Kwestia przeniesień środków w dzielnicy Mokotów

Potem przyszedł czas na dwie sprawy urzędników z dzielnicy Mokotów, którzy prosili o zaopiniowanie przeniesienia środków. Pierwszą sprawą było przeniesienie 26 000 zł z paragrafu dotacyjnego dla NGO na zakup usługi. Chodziło o to, że Urząd Dzielnicy Mokotów w przypadku kultury przyjął zasadę, że projekty z budżetu partycypacyjnego są załatwiane z paragrafu dotacyjnego. Wśród sześciu zadań znalazło się zadanie polegające na realizacji spektakli teatralnych dla dzieci w Teatrze Baza. Burmistrz dzielnicy wycofał wniosek tłumacząc, że wygląda to, jakby był tworzony konkurs pod konkretną organizację pozarządową. Poza tym przeniesienie środków na zakup usług pozwoli na większą współpracę w zakresie wyboru spektakli.

Wywiązała się w związku z tym dyskusja na temat budżetu partycypacyjnego i zagrożeń, które mogą się pojawić. Polegałoby to na tym, że NGO będą wykorzystywać ten mechanizm, by zdobyć dofinansowanie, co ma wiele plusów: dostaje się 100% środków na projekt, łatwo znaleźć mieszkańców, którzy poprą wniosek, ludzie na wydarzenia w ten sposób realizowane przyjdą, bo będą za darmo, etc. Może w którymś momencie powstać niejasność na linii budżet partycypacyjny – konkursy dotacyjne.

Ewa Kolankiewicz, Pełnomocnik Prezydenta m.st. Warszawy ds. współpracy z organizacjami pozarządowymi, uznała, że jeśli mieszkańcy chcą, żeby część budżetu miasta została przeznaczona na działalność jakiejś NGO, to nie ma w tym nic złego. Organizacje działają dla dobra mieszkańców, a nie dla zysku swoich członków. Jako że różni członkowie WRP mieli różne wątpliwości z tym związane, zdecydowano, że na jednym z kolejnych posiedzeń Rady pojawią się również przedstawiciele Rady Budżetu Partycypacyjnego, by omówić wszystkie niejasności i wątpliwości. Ostatecznie WRP pozytywnie zaopiniowała prośbę o przesunięcie tych środków.

Podobnie było w drugim przypadku: tutaj chodziło o przeniesienie środków (10 tys. zł) zabezpieczonych na akcję Lato w mieście. W konkursie wpłynęły dwie oferty, które nie wyczerpały środków. Dzielnica chce zatem przenieść je na zakup usług i wzbogacić w ten sposób ofertę. Ewa Wiśniewska spytała, czy jest szansa, że pieniądze zostaną przekazane też na zajęcia dedykowane dzieciom niepełnosprawnym i dostała zapewnienie, że jest to możliwe.

Sprawy różne

Na koniec przyszedł czas na sprawy różne. Tomasz Harasimowicz i Anna Zielińska po raz drugi zostali przedstawicielami WRP w kapitule konkursu S3KTOR.

Z kolei Marta Lewandowska zapytała, czy ktoś dowiedział się, co Warszawa może zrobić, by zastopować akcję wieszania wielkich plakatów antyaborcyjnych, jednak nikt się tym jeszcze nie zajął.

Bartłomiej Włodkowski zapowiedział, że wkrótce zostanie wydana publikacja prezentująca dotychczasową współpracę Biura Edukacji m.st. Warszawy z NGO oświatowymi, by w ten sposób promować wspólne projekty i sam III sektor. Zadał też pytanie związane z interdyscyplinarnym konkursem dedykowanym obszarowi rewitalizowanemu związanym z aktywizacją ludzi, który organizacje oceniły jako potrzebny i przynoszący pozytywne efekty, a który nie będzie mieć kontynuacji.

Ewa Kolankiewicz odpowiedziała, że wynika to z tego, że był to konkurs pilotażowy, robiony wspólnie przez różne biura. Nie wszystkie zadania zostały zrealizowane, a Zintegrowany Program Rewitalizacji zawiera w sobie różne wskaźniki, z których nie wszystkie udało się spełnić. Do tego okazało się, że były świetne projekty, ale całkowicie branżowe, ani jeden nie był prawdziwie interdyscyplinarny. Zdecydowano się więc nie kontynuować tego konkursu. Będą za to inne konkursy związane z tworzeniem więzi sąsiedzkich, Centrum Komunikacji Społecznej przekazało zresztą do dzielnic dodatkowe środki na ten cel.

Andrzej Trzeciakowski powiedział, że jest potrzeba różnorakich szkoleń dla NGO, ponieważ w najbliższym czasie w życie wchodzi wiele nowych przepisów, związanych chociażby z nowym prawem turystycznym. Padło zapewnienie, że Stołeczne Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych wie już o tej sprawie i będzie szykować szkolenia i webinaria na wszystkie potrzebne tematy.

Kolejne posiedzenie WRP odbędzie się 14 lutego.

 

Dowiedz się, czym jest Warszawska Rada Działalności Pożytku Publicznego w materiale Stołecznego Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych:


Dowiedz się, co ciekawego wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych.
Odwiedź serwis 
wiadomosci.ngo.pl.



Poznaj ofertę SCWO: warszawa.ngo.pl/scwo



Źródło: Inf. własna [warszawa.ngo.pl]
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 2 1

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • aktywność lokalna
  • dialog społeczny, społeczeństwo obywatelskie
  • edukacja ekologiczna
  • miasto
  • partnerstwo
  • partycypacja
  • recykling
  • rozwój regionalny
  • sport
  • współpraca z administracją