Przejdź do treści głównej

Aby mogli żyć na swoim [wywiad]

autor(ka): Jakub Grotowski
2017-07-10, 03:33
użytkownik
Joanna Gruzel
– Dzień w mieszkaniu chronionym praktycznie niczym nie różni się od życia większości dorosłych osób – opowiada Joanna Gruzel, koordynatorka Mieszkania Chronionego-Treningowego „Życie na swoim”.

Projekt „Życie na swoim” jest elementem realizacji przez m.st. Warszawa zapisów Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych oraz Warszawskiego Programu Działań na rzecz Osób Niepełnosprawnych na lata 2010 – 2020 – w których rozwój mieszkalnictwa wspomaganego jest jednym z ważniejszych priorytetów. Biuro Projektów i Pomocy Społecznej ogłaszając konkurs na prowadzenie mieszkania chronionego – treningowego zapewniało odpowiedni lokal.


Jakub Grotowski: Skąd pomysł na taką formę działań wobec osób z niepełnosprawnością?

Joanna Gruzel: – Szacunkowe dane wskazują, że w Warszawie żyje ponad 50 tys. osób z niepełnosprawnością intelektualną. Tradycyjny model wparcia tej grupy osób opiera się głównie na świadczeniu opieki i kontroli, co nie sprzyja uzyskiwaniu przez te osoby niezależności i zaradności życiowej. Jego konsekwencją jest skazanie znaczącej grupy osób z tym rodzajem niepełnosprawności po śmierci ich bliskich na pobyt w domach pomocy społecznej.

Ratyfikowanie przez Polskę Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych wyznacza nowe standardy wsparcia: usamodzielnienie i autonomia to wartości nadające im kierunek. Artykuł 19 Konwencji stanowi, że „osoby niepełnosprawne będą miały możliwość wyboru miejsca zamieszkania i podjęcia decyzji co do tego, gdzie i z kim będą mieszkać, na zasadzie równości z innymi osobami, a także, że nie będą zobowiązywane do mieszkania w szczególnych warunkach” i zapewni się im odpowiednie do tego wsparcie.

Czy trudno było uzyskać mieszkanie z zasobów miejskich?

J.G.: – Projekt „Życie na swoim” jest elementem realizacji przez m.st. Warszawa zapisów Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych oraz Warszawskiego Programu Działań na rzecz Osób Niepełnosprawnych na lata 2010 – 2020 – w których rozwój mieszkalnictwa wspomaganego jest jednym z ważniejszych priorytetów. Biuro Projektów i Pomocy Społecznej ogłaszając konkurs na prowadzenie mieszkania chronionego – treningowego zapewniało odpowiedni lokal.

Czasem spotykam osoby, które twierdzą, że to niepotrzebne, że te mieszkania powinno się przekazać ludziom ubogim bądź bezdomnym. Jak odpowiadasz na taką argumentację?

J.G.: – Myślę, że osoby takie nie mają świadomości wagi problemu – raczej nie podejrzewam ich o złe intencje. Ja mam to szczęcie, że napotkane przeze mnie osoby z ogromnym podziwem reagują na informację o takiej formie wsparcia. Bardzo często słyszę, że jest to świetna inicjatywa, albo że szkoda, że tak mało się mówi o takich mieszkaniach. Ludzie są naprawdę zainteresowani, dopytują o szczegóły, chcą wiedzieć, jak wygląda dzień w mieszkaniu, czy osoby z niego korzystające są samodzielne czy raczej wymagają usług opiekuńczych i tym podobne.

A jak wygląda przykładowy dzień z życia mieszkańców MCHT?

J.G.: – Zaczynamy od pobudki, później toaleta, śniadanie i wyjście z mieszkania do pracy czy też placówki rehabilitacyjnej. Po powrocie przygotowanie obiadu i wspólny posiłek. Następnie trening, w zależności od dnia tygodnia: kulinarny, komunikacyjny, obsługowo-porządkowy, budżetowy, rozwijania i realizacji osobistych zainteresowań i hobby, udział w sesjach społeczności oraz korzystanie ze wsparcia psychologicznego. Następnie chwila na odpoczynek i kolejno: kolacja, toaleta i sen.

Weekendy to czas realizacji zainteresowań, integracja i budowanie wspólnoty, odwiedziny przyjaciół czy wizyty w domach rodzinnych. Dzień w mieszkaniu chronionym praktycznie niczym nie różni się od życia większości dorosłych osób.

Czy widać postępy w usamodzielnianiu beneficjentów „Życia na swoim”? Czy mieszkanie spełnia swoją rolę?

J.G.: – Oczywiście, najlepszym dowodem na to jest to, iż jedna z naszych absolwentek już zamieszkuje samodzielnie w mieszkaniu własnościowym, kolejne oczekują na mieszkanie socjalne, część wraca do domów rodzinnych wyposażona w nowe kompetencje, świadomość własnych zasobów, autonomiczne aspiracje.

Czy wielu jest chętnych? Długo czeka się w „kolejce” do projektu?

J.G.: – Niestety czas oczekiwania jest dosyć długi. Kolejny turnus zaczyna się w styczniu i tak naprawdę już na kolejny rok nie ma miejsc. Zainteresowanie uczestnictwem w projekcie jest ogromne, co cieszy mnie bardzo. Plan projektu zakłada objęcie wsparciem 30 osób do końca 2018 roku. Niestety nie wszyscy chętni będą mogli z niego skorzystać.

Czym wyróżnia się MCHT „Życie na swoim” w stosunku do innych mieszkań treningowych prowadzonych na terenie m.st. Warszawy?

J.G.: – Moim zdaniem najważniejszą cechą naszego mieszkania jest kompleksowość oferowanego wsparcia. Program usamodzielnienia jest „krojony na miarę” i zakłada aktywny udział samego mieszkańca i członków jego rodziny w jego konstruowaniu, realizacji i ewaluacji. Realizujemy interdyscyplinarną współpracę z wieloma podmiotami, jak również wolontariat, dzięki któremu stopień indywidualizacji treningu i integracji lokalnej jest wysoki. Okres treningu zależy od etapu życiowego, potencjałów i deficytów osoby z niego korzystającej, jej aspiracji i oczekiwań.

Stawiamy sobie ambitne plany, aby większość mieszkańców po zakończonym treningu posiadała precyzyjnie zdiagnozowany zakres samodzielności i niezbędnego wsparcia, jasne prognozy życiowe w aspekcie mieszkaniowym, a znaczna część absolwentów mogła zamieszkać samodzielnie.

Jak widzisz przyszłość projektu?

J.G.: – Projekt ,,Życie na swoim” jest świetną inicjatywą i życzyłabym sobie jego kontynuacji w kolejnych latach, zwłaszcza że ciągle mamy nowe pomysły. I niewyczerpane nadzieje – na rozwój tej formy wsparcia – tak, aby żaden mieszkaniec z niepełnosprawnością intelektualną nie musiał opuszczać przyjaciół, miejsca dotychczasowego życia dającego mu poczucie bezpieczeństwa i satysfakcji.


Dowiedz się, co ciekawego wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych.
Odwiedź serwis wiadomosci.ngo.pl.

Wiadomość nadesłana przez czytelniczkę/czytelnika portalu www.ngo.pl.

Źródło: Stowarzyszenie Otwarte Drzwi
Organizator:

Stowarzyszenie Otwarte Drzwi

Adres:

Równa 10 lok. 3, 03-418 Warszawa-Praga-Północ, woj. mazowieckie

Tel.:

22 619 85 01

Faks:

22 618 86 96

E-mail:

stowarzyszenie@otwartedrzwi.pl

Www:

http://www.facebook.com/stowarzyszenieotwartedrzwi 

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 6 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • aktywizacja
  • integracja społeczna
  • osoby z niepełnosprawnościami
  • polityka społeczna
  • współpraca z administracją