Przejdź do treści głównej

Osiedle Przyjaźń to bezcenne miejsce na mapie stolicy

autor(ka): Andrzej Górz dla opinie.ngo.pl
2015-12-03, 11:46
archiwalne
Andrzej Górz, fot. Michał Konopka
GÓRZ: Punktem wyjścia dla publicznej debaty nad przyszłością Osiedla Przyjaźń powinno być pytanie o to, „jak zachować, a zarazem nie stracić czegoś bardzo ważnego”, a nie „czy jest szansa na ocalenie osiedla”. Jak pokazuje doświadczenie, zawsze jest szansa na ocalenie osiedla drewnianych domków.

Mieszkańcy Osiedla Przyjaźń od dawna żyją w skomplikowanej sytuacji prawnej, własnościowej i przestrzennej (presja deweloperska, budowa drugiej linii metra). Delikatna, drewniana zabudowa i lokalna społeczność mogą nie być w stanie przeciwstawić się procesom degradacji przestrzeni publicznej bez wsparcia władz lokalnych. I podobnie jak w przypadku kilku innych miejsc w Warszawie, sama procedura planistyczna wydaje się narzędziem nieadekwatnym do skutecznej waloryzacji przestrzeni Przyjaźni.

Aktywni mieszkańcy

Jest jednak grupa aktywnych mieszkanek i mieszkańców, którzy prowadzą szereg ciekawych działań włączających coraz większe grono sąsiadów. Grupa żywo zainteresowana Osiedlem – jego historią, dokumentując pamięć o pokoleniach, które wychowały się w tym magicznym, drewniano-zielonym świecie. Grupa zapraszającą do swojego świata mieszkańców Warszawy, dzieląca się wspomnieniami i archiwalnymi fotografiami.

Osiedle Przyjaźń Mapa, Grupa Odkrywkowa Osiedla “Przyjaźń”

Mieszkańcy i sympatycy interesują się aktualną sytuacją i podejmują skuteczne działania na rzecz Osiedla – jego układ urbanistyczny ujęty został w gminnej ewidencji zabytków, a do wyłożonego projektu planu zagospodarowania obszaru Jelonek złożonych zostało kilkadziesiąt uwag. Ostatnio złożony został również wniosek o konsultacje w sprawie przyszłości i formy zarządzania Osiedlem Przyjaźń.

Odpowiedzi na pytanie, czy urzędnicy są gotowi do dialogu z mieszkańcami Osiedla Przyjaźń spodziewam się już wkrótce wraz z informacją o decyzji w sprawie wniosku o konsultacje społeczne.

Zawsze jest szansa na ocalenie

Konieczne jest zachowanie oraz twórcze spożytkowanie społecznego zaangażowania, przy jednoczesnym uregulowaniu stanu prawnego w sposób, który zagwarantuje stabilność mieszkańcom i przetnie gordyjski węzeł tymczasowości.

Póki co, przynajmniej teoretycznie, mieszkańcy są w fatalnej sytuacji, ponieważ są jedynie najemcami domków niemającymi wpływu na zarządzanie Osiedlem. Konsultacje społeczne powinny umiejscowić Przyjaźń na mapie Warszawy, określić relacje z przyszłymi gośćmi i odbiorcami oraz uwypuklić miejsca takie jak Klub Karuzela.

Osiedle jest bezcennym miejscem na mapie Warszawy, z wyraźnymi walorami estetycznymi, przestrzennymi i architektonicznymi. Ich integralną częścią są mieszkańcy, którzy wytwarzali Osiedle Przyjaźń i ukształtowali domki. Zmieniając aktualną, rzeczywistą funkcję drewnianych domków bezpowrotnie stracimy pewną część niematerialnego dziedzictwa Przyjaźni. Niepokojącą jaskółką jest, proponowana w projekcie planu zagospodarowania przestrzennego, próba docelowej zmiany funkcji istniejących budynków.

Zagrożenie nie jest widoczne na pierwszy rzut oka. Dostrzeżemy je dopiero po uświadomieniu sobie, z jakimi wartościami mamy w tym miejscu do czynienia. Punktem wyjścia dla publicznej debaty nad przyszłością Osiedla Przyjaźń powinno być pytanie o to, „jak zachować, a zarazem nie stracić czegoś bardzo ważnego”, a nie „czy jest szansa na ocalenie osiedla”. Jak pokazuje doświadczenie, zawsze jest szansa na ocalenie osiedla drewnianych domków.

To brak świadomości, a nie plan

Ważne jest też pytanie o to, jak pomysły zlikwidowania Osiedla Przyjaźń wpisują się w szerszą politykę miasta wobec takich miejsc.

Faktycznie, patrząc na Przyjaźń, Jazdów oraz inne, wartościowe przestrzenie możemy znaleźć wiele podobnych problemów i schematów. Wspólne dla tych miejsc są również powody, dla których te z pozoru zwykłe, nieistotne miejsca znajdują swoje miejsce w publicznej debacie. Z jednej strony są to powody, które możemy określić mianem negatywnych, prowadzących do awantur i niezadowolenia społecznego – brak dialogu społecznego, chaotyczna i brutalna presja deweloperska, ułomny system planowania przestrzennego, gentryfikacja. Z drugiej zaś strony są powody pozytywne (czasami będące pochodną tych negatywnych) – zwiększenie świadomości lokalnych społeczności, dostrzeganie wartości architektonicznych, urbanistycznych i (nie)materialnego dziedzictwa kulturowego.

Rozwiązywaniu konfliktów nie pomaga upartyjnienie lokalnych samorządów, ale nie doszukiwałbym się tutaj szerszej polityki postępowania z miejscami wartościowymi – nie ma centralnego planu zakładającego unicestwianie dziedzictwa. Jest raczej brak świadomości, który możemy obserwować w wypowiedziach decydentów, dla których ulubionymi miejscami są miejsca „proste w obsłudze”, jednoznacznie określone, te z pierwszych stron turystycznych przewodników po Warszawie.

Mówmy językiem korzyści

Rok temu, podczas debaty organizowanej w ramach projektu „Marka Warszawa”, mieszkańcy stolicy zostali poproszeni o pomoc w zmapowaniu miejsc ważnych, niebanalnych oraz zidentyfikowaniu wartości i cech wyróżniających Warszawę spośród innych stolic. Podobnych pól do dyskusji i waloryzacji jest coraz więcej, chociażby flagowy projekt #Warszawa2030.

Potencjalne centra lokalne w dzielnicach: Bemowo, Białołęka, Targówek, Ursus, Ursynów, Wawer i Włochy zaprezentowane na II spotkaniu roboczym – Warszawskie Centra Lokalne, OW SARP.

Jako aktywni mieszkańcy musimy korzystać ze wszelkich dostępnych możliwości i sposobów komunikowania naszych pomysłów i projektów, a z decydentami rozmawiać językiem korzyści. Działając w kulturze produktu, uczmy się jak w drodze partnerskiej współpracy budować lokalne marki, by następnie móc skutecznie je „sprzedawać”. Jakkolwiek to nie brzmi.

 

Masz zdanie? Czekamy na Wasze opinie dotyczące warszawskich spraw dotyczących organizacji i działalności społecznej (maks. 4500 znaków) plus zdjęcie na adres: .

 

Andrzej Górz – społecznik, członek Stowarzyszenia Mieszkańców Domków Fińskich Jazdów i społeczności Otwartego Jazdowa (Partnerstwa dla Osiedla Jazdów). Student studiów magisterskich PJATK (pisze pracę magisterską o tematyce społecznej – „Metodyki i najlepsze praktyki przy wdrażaniu oprogramowania wspierającego działanie ruchów społecznych”), podyplomowych Studiów Miejskich w Instytucie Badań Przestrzeni Publicznej przy ASP w Warszawie oraz Studiów Podyplomowych Uniwersytetu Warszawskiego „Człowiek-Miasto-Środowisko”. Zaangażowany w obronę domków fińskich, wspiera wiele działań społeczno-kulturalnych prowadzonych na Jazdowie. W 2014 roku członek Zespołu ds. Budżetu Partycypacyjnego 2015 Dzielnicy Śródmieście.

Opr.: Ignacy Dudkiewicz, opinie.ngo.pl ()


Czym żyje III sektor w Polsce? Jakie problemy mają polskie NGO? Jakie wyzwania przed nim stoją. Przeczytaj debaty, komentarze i opinie. Wypowiedz się! Odwiedź serwis opinie.ngo.pl.

Informacja własna portalu ngo.pl

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 3 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • aktywność lokalna
  • dialog społeczny
  • miasto
  • partycypacja
  • rewitalizacja
  • ruchy miejskie
  • współpraca z administracją